O rzekomych nieporozumieniach w rządzie ws. nowych dowodów osobistych mówił w czwartkowym "Gościu Wydarzeń" sam szef MSWiA. Mariusz Błaszczak wyjaśnił, dlaczego jego resort krytycznie odniósł się do planów minister cyfryzacji Anny Streżyńskiej, która chce, aby w Polsce obowiązywały elektroniczne dowody tożsamości.

 

- Musimy mieć dowody w tradycyjnej formie, elektroniczne mogą być uzupełnieniem. Ile jest działań hakerów, którzy włamują się do systemów informatycznych. To nie jest bezpieczne. Bądźmy rozsądni - tłumaczył.

 

W podróż "bez sterty dokumentów"

 

- Są dopracowywane szczegóły. (...) Mobilne dowody osobiste, bo tego dotyczą rozmowy, jesli będą wprowadzone, to na zasadach dobrowolności. Osoby, które będą chciały z nich korzystac, bedą mogły to uczynić. Nikomu żadnych nowoczesnych rozwiązań nie będziemy chcieli narzucać - tłumaczył Bochenek.

 

Podkreślił także, że mimo wszystko rząd będzie chciał iść z duchem czasu. - Chcemy doprowadzić do tego, żeby wychodząc z domu nie zabierać ze sobą sterty dokumentów - dowodu osobistego, paszportu, ubezpieczenia OC. Tylko wystarczą nam telefon i kluczyki. Będziemy mogli spokojnie wyruszyć w podróż - stwierdził.

 

Wojna podjazdowa czy "konsultacje z odpowiednimi organizacjami"

 

Prowadząca rozmowę Magdalena Kaliniak przytoczyła rzecznikowi rządu informacje portalu Money.pl, według którego "Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych twierdzi, że została odcięta od prac nad nowym dowodem osobistym". "W rządzie trwa konflikt o to, kto i jak powinien robić dokumenty. Streżyńska chce tanich dowodów w komórce, drugi obóz walczy o dowody plastikowe z czipem" - czytamy w Money.pl.

 

Portal podaje, że drugi obóz stanowi PWPW, za którą stoją "współpracownicy Antoniego Macierewicza, wspierani przez Mariusza Błaszczaka i jego Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji". Ponadto prezes PWPW już kilka miesięcy temu miał wysłać do rządu list, w którym poskarżył się na działania ministrów Streżyńskiej i Morawieckiego. PWPW twierdzi, że "kluczowe decyzje w sprawie cyfryzacji oraz nowych dowodów osobistych podejmują pracownicy zagranicznych banków".

 

Informacji o wpłynięciu takiego pisma Bochenek nie potrafił potwierdzić. Szeroką debatę nt. dowodów - z udziałem różnych środowisk - zinterpretował z kolei jako pozytywne zjawisko.

 

- Chcemy, aby (nowe - przyp. red.) dowody osobiste były wdrożone już w przyszłym roku. Zawsze, jeśli są ważne projekty, konsultujemy to nie tylko ze społeczeństwem, ale i odpowiednimi organizacjami - powiedział. - Chyba to jest istotne i dobre, że rozmawia się szeroko o ważnych projektach rządowych w różnych środowiskach - kontynuował.

 

Polsat News