- "Ekstaza św. Franciszka" jest jedynym obrazem El Greca w zbiorach polskich. Wyniki badań konserwatorskich zaskoczą wiele osób - powiedział dyrektor Muzeum Narodowego w Krakowie Andrzej Betlej.

 

Z kolei znawca sztuki ks. prof. Andrzej Witko zauważył, że w Europie "polski El Greco", czyli "Ekstaza św. Franciszka”, wciąż jest mało znany. - W wyniku konserwacji ponownie odkryliśmy El Greca, i można go zobaczyć dziś w pełnym blasku, jego wygląd jest najbardziej zbliżony do tego, jaki miał w pracowni artysty - mówił ks. profesor na konferencji prasowej w piątek.

 

O odkryciach dokonanych w czasie kilkumiesięcznej konserwacji w Muzeum Narodowym w Krakowie opowiedział Janusz Czop, kierownik zespołu specjalistów wykonującego restaurację.

 

Obraz powiększył się o 4 cm szerokości i o 2 cm wysokości

 

Najważniejsze z odkryć to odsłonięcie na marginesach płótna autorskiej warstwy malarskiej, skutkiem czego obraz powiększył się o 4 cm szerokości i o 2 cm wysokości. "W rezultacie mamy o 7 proc. więcej obrazu El Greca" - powiedział kierownik zespołu konserwatorów.

 

Badacze odkryli też trzecie słowo sygnatury El Greca - "epoiei" ("wykonał"). Można również przeczytać cały podpis: "Domenicos Theotocopoulos epoiei" (pol. "El Greco wykonał"). Odsłonięto też i wyeksponowano czerwone linie, które są promieniami Boskiego światła nakierowanymi na stygmaty świętego. Prace konserwatorskie potwierdziły podejrzenie, że stygmat na habicie św. Franciszka nie był dziełem El Greca, ale został namalowany później i konserwatorzy podjęli decyzję o usunięciu go z obrazu.

 

Po prezentacji w Galerii Sztuki Polskiej XIX w. w Sukiennicach obraz wróci do Muzeum Diecezjalnego w Siedlcach, do którego należy.

 

Konserwację obrazu dofinansowało Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Obraz zyskał też nową, mikroklimatyczną ramę, która będzie go zabezpieczała. Odrestaurowane malowidło zwiedzający mogą oglądać w galerii w Sukiennicach od soboty do 4 grudnia.

 

Jedyny obraz El Greco w polskich zbiorach

 

Obraz El Greca datowany jest na lata 1575-1580. Nie wiadomo, kiedy trafił do Polski. Najprawdopodobniej kupił go w 1927 r. w antykwariacie ks. Stanisław Szepietowski na prośbę kuzyna ks. Franciszka Dąbrowskiego. Gdy ks. Dąbrowskiego przeniesiono do parafii w Kosowie Lackim, ten zabrał płótno ze sobą.

 

Dzieło zostało odkryte w 1964 r., podczas inwentaryzacji zabytków, którą dla Instytutu Sztuki Polskiej Akademii Nauk przeprowadziły Izabella Galicka i Hanna Sygietyńska. "Ekstazę świętego Franciszka" znalazły w mieszkaniu proboszcza parafii w Kosowie Lackim. Galicka wspominała, że obraz był "duży, ciemny, zniszczony, w jednym rogu miał rozdarcie, ale było w nim coś intrygującego i pociągającego". Wcześniej płótno znajdowało się w dzwonnicy, gdzie wraz z innymi niepotrzebnymi rzeczami czekało na spalenie. Proboszcz zdecydował jednak, że dzieła spalić nie wypada i powiesił w swoim pokoju.

 

Po dwóch latach badań historyczki sztuki nabrały przekonania, że autorem obrazu był El Greco. Potwierdziły to badania konserwatorskie pod kierunkiem prof. Bohdana Marconiego w 1974 r. Podczas konserwacji na płótnie znaleziono sygnaturę: "A. van Diick", a pod nią starszą, autentyczną: "Dominikos Theotoko []."

 

Po konserwacji obraz trafił do Muzeum Diecezjalnego w Siedlcach, ale długo nie był wystawiany z obawy, że władze PRL-u mogłyby nakazać przekazanie go do muzeum państwowego. Od 2004 r. jest eksponowany w Siedlcach.

 

PAP