W Warszawie przez dwa dni przedstawiciele branży lotniczej krajowej i europejskiej rozmawiali o potrzebach oraz wyzwaniach stojących przed europejskim rynkiem dronów. W czwartek, drugiego dnia konferencji "Drony jako źródło nowych miejsc pracy i wzrostu gospodarczego", została przyjęta "Deklaracja Warszawska". Zawiera ona listę konkretnych działań, "których celem jest nadanie nowego impulsu i przyśpieszenie w tworzeniu jednolitego rynku".

 

- Polska jest wielkim rynkiem i wielkim producentem dronów. Dysponujemy ogromnym potencjałem, jeśli chodzi o produkcję i ich wykorzystanie. Sfera ta wymaga regulacji. Najlepiej, aby było to wspólne prawo, które będzie obejmowało wszystkie kraje Unii Europejskiej. W wyniku intensyfikacji działań realne stanie się urzeczywistnienie wspólnego, jednolitego rynku dronów w UE - powiedział na konferencji prasowej w czwartek wiceminister infrastruktury Jerzy Szmit.

 

"Budują drogi, monitorują granice"

 

Jak powiedział Szmit, drony są wykorzystywane w coraz liczniejszych dziedzinach.

 

- Dronami obserwujemy budowę dróg, zniszczenia posztormowe na polskim wybrzeżu, polską granicę. Wykorzystuje je m.in. policja, stacje telewizyjne. Będzie następował lawinowy wzrost zarejestrowanych operatorów dronów. I naszym zadaniem jest, aby z jednej strony ta branża mogła się rozwijać, aby umożliwiały to uregulowania europejskie, a z drugiej strony, musimy zapewnić bezpieczeństwo nam wszystkim - tym na ziemi i tym w powietrzu - powiedział Szmit.

 

Jak dodał, podczas dwudniowej konferencji ustalono, że regulacje w obszarze dronów muszą być oparte na trzech filarach: przepisach dotyczących dronów i ich użytkowania, przepisach ruchu lotniczego w zakresie operacji na małych wysokościach oraz aspektach instytucjonalnych dotyczących tzw. Urban Traffic Management (UTM - zarządzanie ruchem miejskim).

 

Polskie drony w Europie

 

Szmit przekazał, że "wspólnym mianownikiem dla wszystkich uczestników konferencji stała się idea zrównoważonego rozwoju, z poszanowaniem potrzeb społecznych i przemysłowych".

 

- Musimy rozstrzygnąć m.in., w jaki sposób drony będą mogły współistnieć z lotnictwem cywilnym - tym dużym pasażerskim, jak też i z tym małym. Także producenci dronów oczekują regulacji prawnych. W interesie producentów jest to, aby w poszczególnych krajach nie podejmować zróżnicowanych regulacji - ocenił Szmit. Dodał, że regulacje te mają przyczynić się do tego, aby wyprodukowane w Polsce drony, mogły być dopuszczone do wykorzystywania w całej Europie.

 

- Chcemy stworzyć zrównoważony rynek, który będzie otwarty, ale jednocześnie będzie zapewniał bezpieczeństwo tym wszystkim, którzy są w przestrzeni na ziemi i w powietrzu. Dlatego Polska będzie wspierać Komisję Europejską oraz Europejską Agencję Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA) we wszelkich działaniach, które będą prowadzić do wydajnego i bezpiecznego wykorzystania dronów, z uwzględnieniem kwestii obronności - zapowiedział wiceminister.

 

Rozwój i bezpieczeństwo

 

Prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego Piotr Samson, powiedział, że w ciągu sześciu miesięcy można spodziewać się bardzo konkretnych następnych kroków i dokumentów zdefiniowanych na poziomie Komisji Europejskiej. Jak podkreślił, w 2013 roku w Polsce zarejestrowanych było sześciu operatorów dronów.

 

- W 2016 roku mamy zarejestrowanych już 3 600. A zatem widzimy, że skala rozwoju tego segmentu jest ogromna i dlatego z jednej strony chcemy zapewnić jego rozwój, a z drugiej zagwarantować bezpieczeństwo - powiedział prezes Samson.

 

"Konkurencyjność europejska na poziomie globalnym"

 

Obecny na konferencji przedstawiciel Komisji Europejskiej Matthew Baldwin powiedział, że "Deklaracja Warszawska" ma stanowić podstawę do podejmowania dalszych działań w zakresie regulacji dronów.

 

- Ze strony Komisji Europejskiej wyrażam naszą gotowość do pomocy w koordynacji działań podejmowanych w tym obszarze. Mam nadzieję, że postępy w tym obszarze będą szybkie, tak, aby utrzymać konkurencyjność europejską na poziomie globalnym. Chcemy stworzyć wspólny, jednolity rynek europejski, który nie będzie fragmentaryczny, ale który będzie jednolity. Chcemy mieć wspólne reguły, które będą obowiązywały we wszystkich krajach i które wezmą pod uwagę takie kwestie, jak rozwój gospodarczy, bezpieczeństwo, prywatność i ochrona - powiedział Baldwin.

 

127 miliardów dolarów w dronach

 

Z kolei dyrektor wykonawczy EASA Patrick Ky, powiedział, że zadaniem EASA jest stworzenie przepisów, które będą zapewniać bezpieczeństwo w wykorzystywaniu dronów.

 

- Jest to obszar, który przyczyni się bez wątpienia do rozwoju gospodarczego, tworzenia nowych miejsc pracy. I dlatego bardzo ważne jest, żeby technologie te były opracowane wspólnie z regulatorem, aby zapewnić ich bezpieczny rozwój - powiedział Ky.

 

Według Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa, światowy rynek technologii bezzałogowych statków powietrznych w 2020 r. może być warty ponad 127 miliardów dolarów.

 

PAP