Mieszkaniec Bytomia został zatrzymany przez nieumundurowanych policjantów w Bazylice Najświętszej Marii Panny i Św. Bartłomieja w Piekarach Śląskich, gdzie kilka godzin później pojawił się prezydent Andrzeja Duda. Został obezwładniony na tyłach prezbiterium.

 

 

Zawartość strzykawki będzie badana w laboratorium. - Wstępne badania za pomocą testerów nie wykazały, by była to substancja narkotyczna - poinformowała Aleksandra Nowara, rzeczniczka śląskiej policji. Z informacji RMF FM wynika, że mężczyzna miał powiedzieć śledczym, że w strzykawce znajduje się woda z solą.

 

Wiadomo, że Aleksander Cz. nie był pod wpływem alkoholu. Wcześniej nie był notowany za czyny kryminalne. Wczoraj przeszukano jego miejsce zamieszkania. Zabezpieczono komputer oraz telefony, które będą sprawdzane przez policyjnych ekspertów.

 

 

Według nieoficjalnych informacji mężczyzna miał również przy sobie kartkę z listą pytań do głowy państwa.

 

W czwartek do zatrzymania odniósł się szef MSWiA Mariusz Błaszczak. Pytany o czynności, które zostaną podjęte wobec zatrzymanego odpowiedział, iż "w Piekarach Śląskich funkcjonariusze policji i Biura Ochrony Rządu wykazali się profesjonalizmem, wykazali się skutecznością i sprawnością. Ten człowiek został zatrzymany, usłyszał zarzuty, a całą sytuację oceni sąd". Prokuratura w Gliwicach zdementowała informację o zarzutach.

 

polsatnews.pl