Samochód wiozący premier Beatę Szydło, który miał się znajdować na czele kolumny, nie uczestniczył w wypadku. Zderzyło się kilka busów, w których jechali członkowie delegacji. Zieliński powiedział, że ten wypadek muszą zbadać izraelskie służby, bo obsługa kolumny i zapewnienie bezpieczeństwa jej uczestnikom należała do strony izraelskiej.

 

- To były samochody izraelskich służb ochrony z ich kierowcami. Jechała w nich pani premier, ale to akurat auto nie uczestniczyło w tej kolizji. Wszystko wskazuje na to, że powodem była nadmierna prędkość jednego z samochodów - powiedział Zieliński.

 

Doniesienia o pękniętej oponie "nieprawdziwe"

 

Pojawiły się spekulacje, że przyczyną wypadku polskiej kolumny była pęknięta opona. Wiceminister Zieliński komentując te doniesienia powiedział: - Nie mogę potwierdzić informacji o pękniętej oponie. Myślę, że one są nieprawdziwe - stwierdził polityk PiS.

 

W wyniku zderzenia ucierpiały dwie osoby z polskiej delegacji. - Po oględzinach opuściły placówkę medyczną w Izraelu - poinformował wiceminister Zieliński.

 

Polsat News