Jak poinformował w piątek rzecznik Sądu Okręgowego sędzia Marek Poteralski, Sąd Rejonowy dla Wrocławia Śródmieścia uwzględnił wniosek prokuratury i zastosował wobec podejrzanej trzymiesięczny areszt.

 

- Nie chcę mówić o szczegółach uzasadnienia, ponieważ mają one znaczenie dla trwającego śledztwa - dodał rzecznik.

 

We wtorek wrocławski Sąd Okręgowy zawiadomił prokuraturę o przestępstwie dotyczącym wyprowadzenia pieniędzy z sądowej kasy. W sprawie zatrzymano 43-letnią Iwonę J., która we wrocławskim sądzie była zatrudniona na stanowisku głównego specjalisty ds. księgowości.

 

Jak poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu Małgorzata Klaus, kobiecie postawiono zarzut wyprowadzenia z sądowej kasy ponad miliona złotych. Były to pieniądze przeznaczone na fundusz płac.

 

Proceder trwał trzy lata

 

Według prokuratury Iwona J. wpisywała do sporządzanych przez siebie list płac nieprawdziwe dane dotyczące wynagrodzeń sędziów i pracowników sądu. - Dane te dotyczyły nie tylko tytułów wypłat, czy kwot pieniężnych, ale w szczególności numeru rachunku bankowego, na który środki miały zostać przez sąd przelane. Jak ustalono w śledztwie były to numery rachunku bankowego Iwony J. Do chwili obecnej ustalono dwa takie konta, na które przelewano środki z rachunku sądu. Trwają czynności zmierzające do ustalenia, czy kont takich nie było więcej - podała Klaus.

 

Zdaniem śledczych taki proceder miał trwać od listopada 2013 r. do sierpnia 2016 r. J. przyznała się do zarzucanych je czynów i złożył wyjaśnienia. - Wyjaśniła, iż wyłudzone pieniądze przeznaczała na własne potrzeby, wyżywienie, kosmetyki, podróże. Kupiła też dwa samochody i mieszkania - dodała rzeczniczka.

 

Prokuratura złożyła wniosek o areszt. Kobiecie grozi do 10 lat więzienia.

 

PAP