W ocenie Komisji plany te są zgodne z unijnymi zasadami pomocy państwa. "Komisja stwierdziła, że wsparcie to nie zakłóci nadmiernie konkurencji" - poinformowano w komunikacie.

 

Jak wyjaśnia KE, unijne zasady dotyczące pomocy państwa, zwłaszcza decyzja Rady UE z 2010 r., "zezwalają państwom członkowskim na udzielanie wsparcia mającego ułatwiać proces zamykania niekonkurencyjnych kopalń węgla, aby złagodzić jego skutki społeczne i środowiskowe".

 

Komisja wskazuje, że według polskich planów 7,58 mld zł ma trafić na wsparcie dla pracowników, którzy stracili lub stracą prace wskutek zamykania kopalń. Ze środków tych finansowane będą w szczególności ich odprawy, renty wyrównawcze i świadczenia socjalne. Środki te będą też przeznaczone na zabezpieczenie szybów górniczych oraz likwidację infrastruktury kopalń, naprawę szkód w środowisku spowodowanych pracą kopalń i rekultywację terenów po zakończeniu procesu zamknięcia.

 

Pozostała część pomocy w wys. 0,37 mld zł przeznaczona zostanie na pokrycie strat produkcyjnych do pełnego wyłączenia kopalń z eksploatacji.

 

Bochenek: to krok do odbudowy sektora górniczego

 

- Akceptacja przez Komisję Europejską programu pomocowego to istotny etap w dialogu dotyczącym przyszłości sektora węglowego w Polsce, w którym uczestniczą aktywnie zarówno podmioty na poziomie krajowym, w tym strona społeczna, jak i Komisja Europejska. To kolejny krok na drodze do odbudowy i rozwoju potencjału tej niezwykle istotnej gałęzi polskiej gospodarki - powiedział w piątek rzecznik rządu rafał Bochenek.

 

- Po 8 latach zaniedbań polskie górnictwo ma szansę stać się nowoczesne, a Śląsk ponownie będzie symbolem rozwoju i postępu. Dzięki tej decyzji, droga do mądrej i efektywnej restrukturyzacji sektora węgla kamiennego jest otwarta - podkreślił rzecznik rządu.

 

Z informacji zamieszczonych w piątkowym komunikacie Komisji Europejskiej wynika, że zatwierdzono udzielenie 7,95 mld zł "na złagodzenie społecznych i środowiskowych skutków likwidacji niekonkurencyjnych kopalń węgla do 2018 r.". Komisja uznała, że "wsparcie to nie zakłóci nadmiernie konkurencji".

 

PAP