Na początku czerwca policjanci uzyskali informację o "mieszkaniowej" agencji towarzyskiej, w której osoba małoletnia mogła być nakłaniana do prostytucji. Funkcjonariusze z zespołu do walki z handlem ludźmi sprawdzili i potwierdzili przestępczy proceder.

 

Okazało się, że dziewczynie regularnie podawano narkotyki.

 

Zatrzymano 26-letnią właścicielkę agencji z woj. warmińsko-mazurskiego. Najpierw postawiono  jej zarzuty dotyczące czerpania korzyści z nierządu, a po zebraniu materiału dowodowego rozszerzono je handel ludźmi.

 

 

Aresztowano 32-letnią właścicielkę domu publicznego w Szczecinie. Okazało się, że współpracował z nią mężczyzna znany już policji - poszukiwany na podstawie listu gończego wydanego przez olsztyński sąd. Jego też aresztowano. 

 

Kobiecie postawiono dziewięć zarzutów, m.in. handlu ludźmi, czerpania korzyści z prostytucji innych osób i nakłaniania do nierządu osoby małoletniej, udzielania  jej narkotyków, przywłaszczenia rzeczy oraz gróźb karalnych. Natomiast jej znajomy usłyszał zarzut czerpania korzyści majątkowej z nierządu małoletniej.

 

W agencji towarzyskiej pracowało też pięć innych kobiet, wszystkie były pełnoletnie.

 

Mężczyzna, który zwerbował nastolatkę do domu publicznego, także został zatrzymany i usłyszał zarzut handlu ludźmi.

 

Policja nie wyklucza kolejnych zatrzymań w tej sprawie.

 

polsatnews.pl