We wtorek władze białostockiego Zakładu Karnego i Schroniska dla Zwierząt podpisały umowę o współpracy, która zakłada nieodpłatną pracę skazanych na rzecz schroniska.

 

Dyrektor Zakładu Karnego w Białymstoku płk Piotr Kondraciuk mówił, że praca dla skazanych jest najważniejszą i najbardziej efektywną formą resocjalizacji. Dodał, że wielu skazanych przed pobytem w więzieniu nie pracowało, więc dzięki zajęciom podejmowanym w zakładzie zdobywają doświadczenie i uczą się nowych rzeczy. Uważa, że praca w schronisku nauczy ich także empatii wobec zwierząt i odpowiedzialności.

 

Specjalne szkolenie

 

W schronisku dla zwierząt skazani mają zacząć pracę jeszcze w listopadzie. Będą wykonywali tam m.in. prace porządkowe, drobne remonty, ale będą też zajmowali się przebywającymi tam psami - karmić je i pomagać w ich socjalizacji.

 

Kierowniczka schroniska Anna Jaroszewicz powiedziała, że więźniowie zostaną przeszkoleni, jak zachowywać się w obecności psów. Dodała, że bardzo cieszy się na tę współpracę, bo - jak zauważyła - nikt lepiej nie zrozumie odrzuconego psa niż inny odrzucony.

 

Miejsce dla schroniskowych szczeniaków

 

Schronisko prowadzi też rozmowy z białostockim Zakładem Poprawczym, aby psom pomagała przebywająca w nim młodzież. Jaroszewicz powiedziała, że czekają na deklaracje chętnych osób, które będą mogły przychodzić do schroniska i opiekować się psami. Na terenie "poprawczaka" przygotowywane jest też miejsce, gdzie tymczasowo będą przebywały schroniskowe szczeniaki. - Będzie to okazja, żeby młode psy wprowadzać w normalne życie i uczyć normalnych zachowań - dodała.

 

W białostockim schronisku przebywa obecnie ok. 200 psów. Od początku roku pracuje tam kilkudziesięciu wolontariuszy. Dzięki temu psy wychodzą na spacery i są socjalizowane.

 

PAP