Różni się on tylko nieznacznie od projektu złożonego w październiku przez premiera Viktora Orbana i nieprzyjętego przez parlament w głosowaniu 8 listopada. Przewiduje mianowicie, że prawa do pobytu na Węgrzech nie można zdobyć w zmian za usługę materialną.

 

Zapis ten odnosi się do systemu udzielania zgody na stały pobyt na Węgrzech w zamian za zakup obligacji państwowych. Na Węgrzech od trzech lat obowiązują przepisy przewidujące, że cudzoziemiec, który zainwestował w węgierskie obligacje państwowe co najmniej 250 tys. euro, może dostać pozwolenie na stały pobyt.

 

"Endemiczna korupcja"

 

Jobbik domagał się zniesienia tych przepisów, uzależniając od tego swe poparcie dla projektu nowelizacji złożonego przez premiera. Nie zostały one zniesione do dnia głosowania i Jobbik nie poparł projektu, przez co nie przeszedł on w parlamencie, gdyż rządzącej koalicji Fideszu i Chrześcijańsko-Demokratycznej Partii Ludowej (KDNP) brakuje obecnie dwóch głosów do konstytucyjnej większości w 199-osobowym jednoizbowym parlamencie.

 

Jobbik twierdził, że system udzielania zgody na pobyt w zamian za zakup obligacji wskazuje na „endemiczną korupcję" w węgierskim aparacie państwowym. Rząd odrzuca zarzuty korupcji.

 

Zakaz osiedlania się na Węgrzech

 

W złożonym przez Jobbik projekcie zapisano, że „obcej ludności nie wolno osiedlać na Węgrzech", a „obywatel państwa obcego - wyłączając osoby dysponujące prawem swobodnego przemieszczania się i pobytu - może żyć na terytorium Węgier na podstawie wniosku indywidualnie rozpatrzonego przez władze węgierskie".

 

O ile jednak rządowy projekt mówił, że wniosek miałby być rozpatrywany według procedury określonej „w ustawie uchwalonej przez parlament", to w projekcie Jobbiku zapisano, że zasady składania i rozpatrywania wniosków o zgodę na pobyt na terytorium Węgier określi „ustawa organiczna", czyli przyjmowana większością 2/3 obecnych na sali posłów.

 

Konstytucja przed Unią

 

Podobnie jak w rządowym projekcie do konstytucji miałby trafić zapis: "Uznajemy, że ochrona naszej konstytucyjnej tożsamości mającej korzenie w historycznej konstytucji jest podstawowym obowiązkiem państwa".

 

Inny zbieżny z poprzednim projektem zapis głosi, że w interesie udziału Węgier w UE jako państwa członkowskiego realizowanie wspólnych kompetencji „musi harmonizować z ujętymi w konstytucji podstawowymi prawami i swobodami oraz nie może ograniczać niezbywalnego prawa do dysponowania dotyczącego jedności terytorialnej, ludności, ustroju i porządku państwowego".

 

W projekcie zapisano też, że nie można wydalać cudzoziemców z Węgier bez podjęcia decyzji prawnej i „jest zakazane wydalanie grupowe".

 

"Rząd rozpatrzy propozycję"

 

- Teraz zobaczymy, jak ważna jest nowelizacja konstytucji dla Fideszu- oświadczył szef Jobbiku Gabor Vona.

 

Doradca premiera ds. bezpieczeństwa wewnętrznego Gyoergy Bakondi powiedział w poniedziałek, że jeszcze nie widział projektu Jobbiku, ale jeśli zostanie on złożony, to rząd i frakcja go rozpatrzą. Zastrzegł jednak, że nie sądzi, by rząd „poszedł na taką dziwną grę".

 

Orban zapowiedział w zeszłym tygodniu, że Węgry będą walczyć w UE przeciw obowiązkowym kwotom osiedlania uchodźców, mając do dyspozycji obecny tekst konstytucji.

 

Jak powiedział, rząd ma dwie możliwości: "Albo pogodzimy się ze współczesną wędrówką ludów i wtedy zostaniemy zalani (przez falę imigrantów), a zbudowane przez nas bezpieczeństwo wyparuje, wzrośnie zagrożenie terrorystyczne", albo "powstrzymamy imigrację w Europie (...) i obronimy interesy Węgier i Węgrów".

 

PAP