Produkty, które zostały objęte cłami antydumpingowymi, wykorzystywane są w elektrowniach, na budowach, a także w przemyśle naftowym i gazowym.

 

Jak poinformowała w poniedziałkowym komunikacie Komisja Europejska, jej dochodzenie potwierdziło, że chińskie produkty były sprzedawane w Europie po znacząco niższych cenach niż w Chinach.

 

Aby pomóc europejskim producentom, Bruksela zdecydowała się na nałożenie ceł, które mają wynosić od 43,5 proc. do 81,1 proc.

 

Efekt trzyletniego śledztwa

 

Śledztwo w tej sprawie rozpoczęto w 2013 roku po skargach, jakie do Komisji złożyli przedstawiciele przemysłu stalowego. W ciągu najbliższego półrocza urzędnicy w Brukseli zdecydują, czy cła zostaną nałożone ostatecznie i będą obowiązywać przez pięć lat (w tej chwili są nałożone tymczasowo).

 

Obecnie w UE obowiązują środki antydumpingowe i antysubsydyjne dotyczące importu 40 produktów stalowych, w tym 18 z Chin. Komisja prowadzi 14 postępowań antydumpingowych dotyczących tego sektora.

 

"Słowacja chce podjęcia kroków"

 

Unijne hutnictwo przeżywa trudności w związku z zalewaniem europejskiego rynku subsydiowaną stalą z Chin. KE przedstawiła w 2013 r. propozycje reformy instrumentów ochrony handlu, która umożliwiłaby UE nakładanie wyższych ceł na subsydiowane towary, ale do tej pory nie udało się przełamać oporu niektórych państw członkowskich w tej sprawie.

 

Nadzieja na przełom pojawiła się na piątkowym spotkaniu ministrów odpowiedzialnych za handel - słowacka prezydencja chce przed końcem roku wypracować kompromis w tej sprawie, który umożliwi pójście z przepisami do przodu.

 

PAP