Zabity cywil to 55-letni mężczyzna, który zginął podczas dokonanego przez separatystów ostrzału artyleryjskiego gospodarstwa rolnego, gdzie pracował jako stróż. Doszło do tego w okolicach miejscowości Toneńke, na północny zachód od Doniecka.

 

Przedstawiciel ukraińskiej armii Mykoła Łysenko poinformował na konferencji prasowej, że prorosyjscy bojownicy łamią porozumienia o rozejmie, coraz to intensywniej ostrzeliwując pozycje sił rządowych.

 

Zawieszenie broni nie jest przestrzegane

 

Na linii rozdziału w obwodzie ługańskim były one atakowane 12 razy; czterokrotnie użyto tam ciężkiego uzbrojenia, zakazanego ustaleniami z Mińska. Zaostrzyła się sytuacja w okolicach miasta Popasna, Stanica Ługańska i Stary Ajdar.

 

Trzykrotnie ostrzelano wojska ukraińskie w okolicach Doniecka, gdzie również stosowano zakazane uzbrojenie. W okolicach Mariupola odnotowano 21 ataków.

 

- Przeciwnik narusza porozumienia o zawieszeniu broni na całej linii frontu. Na głównych odcinkach ukraińscy wojskowi otwierali ogień w odpowiedzi na ostrzały - powiedział Łysenko.

 

Konflikt na wschodzie Ukrainy ciągnie się od wiosny 2014 roku. Zginęło w nim dotychczas ponad 9,5 tysiąca osób.

 

PAP