W związku ze stanem wyjątkowym do dziś przewieziono do sześciu więzień 11 607 osób, w tym 347 kobiet - sprecyzował przewodniczący "Komitetu Kontroli" stanu wyjątkowego Tadesse Hordofa w komunikacie opublikowanym w sobotę przez państwową telewizję EBC.

 

Długa lista zarzutów wobec aresztowanych to "wzniecanie przemocy", "niszczenie dóbr publicznych i prywatnych" i "utrudnianie ruchu pojazdów" przez stawianie zapór na drogach.

 

Aresztowania miały miejsce w regionie zamieszkanym przez grupę etniczną Oromo w środkowej i zachodniej Etiopii i Ahmara na północy kraju. Choć Ahmara stanowią ok. 60 proc. wszystkich Etiopczyków, czują się marginalizowani przez władze. Właśnie głównie przedstawiciele Oromo i Ahmara organizowali antyrządowe demonstracje.

 

Zwolniono 2 tys. aresztowanych za udział w demonstracjach

 

31 października etiopski minister obrony Siraj Fegessa ogłosił zwolnienie z więzień ok. dwóch tysięcy ludzi aresztowanych za udział w demonstracjach antyrządowych.

 

Wprowadzenie 9 października stanu wyjątkowego w Etiopii oceniane jest jako dowód zaostrzenia polityki rządu wobec trwających od końca 2015 roku protestów, które zdaniem wielu organizacji broniących praw człowieka niejednokrotnie były krwawo tłumione przez władze. Według szacunków organizacji pozarządowych w ciągu trwających od miesięcy manifestacji zginęły setki ludzi, a dziesiątki tysięcy zostało zatrzymanych.

 

PAP