Szymczyk poinformował, że "doszło do bójki kibiców w barze, a także częściowej dewastacji" lokalu. Podał, że zatrzymano w nim sześcioro polskich obywateli, kolejnych pięć osób zatrzymano z powodu bójki w pobliżu stadionu.

 

Na Węgrzech, jak powiedział komendant, Polacy zdewastowali stacje paliw. - Szybkie i sprawne działania naszych kolegów z Węgier, poparte naszymi informacjami, doprowadziło do zatrzymania sześciu sprawców tego zdarzenia - wspomniał.

 

"To był konflikt między polskimi fanami"

 

Jak napisano na portalu "Digi24.ro", do pierwszych incydentów w stolicy Rumunii doszło na Starym Mieście.

 

- To był konflikt między polskimi fanami. Policja szybko interweniowała. Sześć osób zostało zatrzymanych i przewiezionych na komisariat - powiedział Georgian Enache, rzecznik prasowy generalnej żandarmerii w Bukareszcie, cytowany na internetowej stronie tej stacji telewizyjnej.

 

O zamieszkach i zatrzymaniu fanów informuje również m.in. "Gazeta Sporturirol". Jak dodaje, w późniejszych godzinach u niektórych polskich kibiców skonfiskowano kilka noży i petardy.

 

  

Rumuńskie media przypominają, że dzień wcześniej niespokojnie było pod bramami National Areny, gdzie w piątkowy wieczór odbędzie się spotkanie Rumunii z Polską. Około 30 fanów biało-czerwonych, mimo zamkniętych bram, chciało obejrzeć oficjalny trening kadry Adama Nawałki. Musiała interweniować policja.

 

Początek meczu  w Bukareszcie o godz. 20.45.

 

PAP, polsatnews.pl