- Kobieta ubrana była jakby wyszła z domu na chwilę, bez wierzchniego ubrania, nie miała przy sobie dokumentów. Nie wyglądała, jakby leżała tam od dawna, ale to lekarz będzie się wypowiadał na temat przypuszczalnej przyczyny i daty zgonu - dodała prokurator Małgorzata Chrabąszcz.

 

Prokuratura na razie nie wiąże tej sprawy z aresztowanym w czwartek Sławomirem T. oskarżonym o dwa zabójstwa młodych kobiet w Radomiu.

 

"Analizowane są inne zgony"

 

Rzecznik potwierdziła także informację o tym, że policja analizuje kilkadziesiąt przypadków śmierci kobiet z całej Polski, aby ustalić, czy Sławomir T. może mieć coś wspólnego z którymś z tych zdarzeń.

 

- Policja działa w różnych kierunkach, podejmuje różne działania. Decyzja o analizie innych spraw została przyjęta, kiedy nie znano jeszcze tożsamości drugiej ofiary. Prokurator postawił zarzut zabójstwa pierwszej kobiety, podając jej imię i nazwisko. W przypadku drugiej ofiary nie wiedzieliśmy, czy badania DNA przyniosą jakiś efekt, dlatego postanowiliśmy sprawdzić, czy materiały dowodowe w innych sprawach mogłyby potwierdzić, o kogo chodzi. Obecnie ustaliliśmy już tożsamość tej kobiety na podstawie innych dowodów niż badania DNA - wyjaśniła prokurator Chrabąszcz.

 

Ciało znalezione w lesie

 

29-letni mężczyzna został zatrzymany w poniedziałek, w czasie przesłuchań najpierw przyznał się do zamordowania 18-letniej kobiety, której ciało zostało znalezione w lesie niedaleko Radomia w niedzielę.

 

Podał także miejsce ukrycia kolejnych zwłok. Prawdopodobnie jest to kobieta, która zaginęła w Radomiu w sierpniu.

 

polsatnews.pl