Agencja Xinhua informuje, że do wypadku doszło, gdy 5-latek pomagał ojcu w pracach rolnych. Wtedy wpadł do szerokiej na 30 centymetrów studni. Konieczne było wykopanie równie głębokiej dziury w ziemi, aby spróbować dotrzeć do malca.

 

W akcję zaangażowanych jest 500 ratowników, którzy przy użyciu ciężkiego sprzętu i siły własnych rąk ścigają się z czasem.

 

Na razie nie wiadomo, czy 5-latek wciąż żyje. Media podają, że ratownicy w dół szybu spuścili wodę i jedzenie. Pompują tam także powietrze.

 

CCTV, CNN