"Zaplanowaliśmy pewne czynności, o które chcemy się zwrócić do strony rosyjskiej. Mamy taki plan, aby dokonać inwentaryzacji wraku. Ta inwentaryzacja wraku, czy też elementów, które z tego wraku pozostały, ma polegać na sfotografowaniu poszczególnych części, trwałym opisaniu tych elementów i oznakowaniu tych elementów poprzez użycie specjalistycznego oprogramowania i urządzeń" - zapowiedział Schwartz. Dodał, że polska prokuratura skieruje w tej sprawie wniosek do Rosji.

 

"To ma nam pozwolić na zorientowanie się tak naprawdę, czym jeszcze dysponujemy, czym dysponuje strona rosyjska, jeśli chodzi o wrak, bo my tak naprawdę nie wiemy, w jakim stanie ten wrak jest i jakie elementy tego wraku jeszcze pozostają w dyspozycji. To będzie dla nas istotna czynność, ponieważ pozwoli nam (...) zorientować się w stanie istotnego dla nas dowodu rzeczowego" - powiedział prokurator.

 

6 postępowań oprócz głównego śledztwa

 

Prok. Krzysztof Schwartz.Oprócz poinformował także, że obok głównego śledztwa smoleńskiego zespół prokuratorów prowadzi sześć innych postępowań.

 

"Zostały one podjęte albo wszczęte po analizie ok. 130 postępowań, które były do tej pory prowadzone w różnych prokuraturach w kraju i zakończyły się zawieszeniem, umorzeniem lub odmową wszczęcia śledztwa" - wyjaśnił Schwartz.

 

Wymienił postępowania: dotyczące nadużycia zaufania w stosunkach z zagranicą przez polskich funkcjonariuszy publicznych; dotyczące niedopełnienia obowiązków przez prokuratorów wojskowych poprzez niewnioskowanie o dopuszczenie do udziału i nieuczestniczenie w sekcjach zwłok w Rosji (tu analizowany jest także wątek, dlaczego sekcje nie zostały dokonane w Polsce); fałszerstwa dokumentów dot. ochrony wizyty prezydenta w Rosji przez funkcjonariuszy BOR; niszczenia wraku; oraz dwa postępowania niejawne dotyczące nieprawidłowości w służbach stwierdzonych w wyniku audytów.

 

Jak dodał, cały czas analizowane jest postępowanie, w tej chwili zawieszone, dot. poświadczenia nieprawdy przez biegłych rosyjskich, "poświadczenie nieprawdy w opiniach lekarskich opracowanych przez tych biegłych, przez wskazanie zmian pourazowych, które potem nie zostały stwierdzone przez naszych biegłych".

 

Badany jest wątek "znieważenia zwłok"

 

Poinfromował, że badany jest również wątek dotyczący znieważenia zwłok niektórych ofiar katastrofy. To postępowanie jest prowadzone o czyn z art. 271 par. 1, jak również o czyn z art. 262 Kodeksu karnego.Część z tych postępowań jest o tyle trudna, ze musimy sięgać po pomoc prawną do strony rosyjskiej, (...) która nie reaguje na nasze wnioski, bądź odmawia ich wykonania.

 

Prok. Schwartz powiedział też, że stan realizacji 30 obszernych wniosków o pomoc prawną skierowanych do Rosji jest "bardzo różny". "Generalnie jest tak, że większość tych kluczowych czynności do tej pory nie została zrealizowana. Również mieliśmy do czynienia z takimi sytuacjami, że Rosjanie wniosków o pomoc prawną nie realizują systematycznie, całościowo, ponieważ niektóre wnioski np. z 2010 r. zostały zrealizowane dopiero w 2013 bądź w 2014 r." - powiedział prokurator.

 

Wśród kluczowych czynności, które nie zostały do tej pory zrealizowane, Schwartz wymienił: niewydanie wraku Tu-154M, nieprzekazanie rejestratorów wraz z oryginalnymi nośnikami magnetycznymi, nieprzekazanie dokumentacji dot. urządzeń technicznych zainstalowanych na lotnisku w Smoleńsku, w tym instrukcji wykonywania lotów i aktów normatywnych regulujących pracę grupy kierowania lotami i lotniska, nieuzupełnienie dokumentacji fotograficznej i filmowej z oględzin miejsca zdarzenia, co dotyczy stanu miejsca katastrofy i wraku.

 

Schwartz przypomniał, że prokuratura trzykrotnie zwracała się o wydanie wraku, po raz ostatni we wniosku do Rosji z czerwca 2016 r.

 

Błędy w dokumentacji

 

W czasie środowej konferencji prasowej prokuratorzy mówili także o tym, że "biegli stwierdzili błędy w 90 proc. dokumentacji medycznej nadesłanej z Rosji" i że "ekshumowane zostaną ciała 83 ofiar katastrofy smoleńskiej", czyli osób, które nie zostały spopielone, bo "na podstawie dokumentacji można przewidywać, że w trumnach są fragmenty innych ciał".

 

PAP