Nie powinniśmy regulować stosunków ze Stanami Zjednoczonymi na nowo tylko dlatego, że nie podoba nam się wynik wyboru dokonanego przez naród - mówił Juncker. - Pozostaniemy partnerami, ponieważ świat potrzebuje ścisłej współpracy między Ameryką a kontynentem europejskim - podkreślił, apelując zarazem, by obaj partnerzy zabiegali o zbliżenie. - Mamy wspólne wartości, musimy je umocnić - mówił szef KE.

 

Szef KE podziwia Angelę Merkel

 

Szef KE wezwał do współdziałania w walce z kryzysem migracyjnym. - Tego kryzysu żaden kraj, nawet największy, nie może rozwiązać w pojedynkę - ostrzegł. Juncker powiedział, że bardzo podziwia Angelę Merkel. - Łatwiej jest robić to, czego chcą populiści niż się im sprzeciwić - wyjaśnił. Podkreślił, że woli, by niemiecka kanclerz sprzeciwiała się populistom niż żeby im schlebiała. - To sprawa fundamentalnych wartości - zaznaczył.

 

Europejska armia

 

Juncker powiedział, że niezależnie od wyniku wyborów Amerykanie, którym Europa, a szczególnie Berlin, tyle zawdzięcza, nie będą gwarantowali bezpieczeństwa po wsze czasy. - Musimy sami się o to zatroszczyć - podkreślił. Jego zdaniem Europa powinna podjąć nową próbę stworzenia europejskiej unii obronnej, której celem byłoby utworzenie wspólnej armii europejskiej.

 

Wysocy rangą przedstawiciele UE wygłaszają od 2010 roku w Berlinie 9 listopada "mowę europejską", która przypomina o rocznicy upadku muru berlińskiego w 1989 roku.

 

PAP