O postawieniu zarzutu Adrianowi R. poinformował szef Prokuratury Rejonowej w Lęborku Patryk Wegner. Jak powiedział, mężczyzna przyznał się do winy i złożył szerokie wyjaśnienia.

 

Motywem działania 26-latka - mieszkańca powiatu lęborskiego - miała być chęć zdobycia pieniędzy na wynajęcie lokalu, w którym chciał zamieszkać ze swoją partnerką. Jak poinformował Wegner, mężczyzna zrabował z punktu pocztowego nieco ponad 6,7 tys. zł.

 

Za rozbój z użyciem niebezpiecznego narzędzia grozi kara od 3 do 15 lat więzienia.

 

Poszkodowana nie została przesłuchana

 

Wegner zaznaczył, że ze względu na stan zdrowia poszkodowana nie została przesłuchana. - Gdy przesłuchamy poszkodowaną, skompletujemy dokumentację medyczną, powołamy biegłego lekarza i biegłego, który wypowie się na temat mechanizmu powstania obrażeń. Nie jest wykluczone, że po wykonaniu tych czynności zarzut zostanie zmieniony, uzupełniony o usiłowanie dokonania zabójstwa - powiedział .

 

Wegner poinformował, że prokuratura wystąpiła do lęborskiego sądu z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie mężczyzny. Wniosek ten ma zostać rozpatrzony w środę.

 

Wypił jedno piwo

 

Prokurator poinformował też, że zaatakowana siekierą pracownica poczty doznała pęknięcia czaszki i przeszła operację neurochirurgiczną. Jej aktualny stan śledczy ocenił jako "ciężki, ale stabilny".

 

Wegner dodał, że podejrzany o rozbój mężczyzna wcześniej przewijał się w różnych materiałach policyjnych, a ostatnio sąd orzekł wobec niego - za kradzież - karę ograniczenia wolności. W trakcie przesłuchania mężczyzna twierdził, że przed poniedziałkowym rozbojem "wypił jedno piwo".

 

W poniedziałek tuż przed południem policja została poinformowana, że napadnięto na pracownicę punktu pocztowego w miejscowości Mosty w powiecie lęborskim. 49-latka została uderzona siekierą w głowę, a sprawca uciekł. Zatrzymano go kilka godzin po zdarzeniu. Wraz z nim zatrzymano jeszcze jednego mężczyznę: został on zwolniony po przesłuchaniu w charakterze świadka.

 

PAP