- Mamy konstytucyjne prawo wyrażania swoich poglądów - dodała minister w programie "Gość Radia Zet".

 

- Dyskusja sprowadza sie do tego, żeby zauważyli, że w Polsce to legalnie zarejestrowany znak i legalnie zarejestrowna organizacja. Same znaki i organizacje nie podlegają ograniczeniom, chyba że w statucie mają zapisane cele, które są sprzeczne z prawem. Ta organizacja została zarejestrowana, czyli w chwili, gdy jakieś jej dzialanie jest dla Facebooka czy dla innego nadawcy sprzeczne z prawem, to mógłby reagować - oceniła Streżyńska.

 

Polska gotowa na ataki hakerów

 

- Są oczywiście ataki spoza Polski, jak najbardziej, hakerskie. (...) Wiadomo, jakie są najczulsze punkty rzeczywistości teleinformatycznej - to są z reguły instytucje finansowe oraz infrastruktura krytyczna, czyli ta, na której tkanka państwa się rozpina - transportowa czy paliwowa, czy energetyczna i takie ataki są przypuszczane - powiedziała minister pytana o cyberataki spoza Polski.

 

Jak dodała, ministerstwo cyfryzacji obserwuje kierunek ataków, a nie ich źródło. - Widać kierunek, można się spodziewać inspiracji po tych kierunkach, ale trudno jest to stwierdzić z całą pewnością, bo takimi rzeczami zajmują się raczej agencje wywiadu niż ministerstwo cyfryzacji - powiedziała.

 

"W odpieraniu ataków jesteśmy doskonali"

 

Minister cyfryzacji podkreśliła, że Polska bardzo dobrze wypada w międzynarodowych ocenach bezpieczeństwa. - Zawsze jest mowa, że jesteśmy doskonali, jeśli chodzi o odparcie ataku, jeśli on się odbędzie; gorzej jest z przewidywaniem jego kierunku i samego ataku, czasem bywamy zaskoczeni, ale nasi analitycy są coraz lepsi w przewidywaniu również - wskazała.

 

W połowie listopada rząd ma przyjąć strategię cyberbezpieczeństwa Polski na najbliższe cztery lata. Minister cyfryzacji niedawno mówiła, że najbardziej pilne wydatki to koszt 60 mln zł. 

 

PAP, Radio Zet