- PiS od razu wyrzuca wszystkie nasze ustawy do kosza. (...) Zaproponowaliśmy ustawę zbilansowanego budżetu, żeby Polska nie zadłużyła się bardziej jak za Gierka, ale PiS blokuje mi tę ustawę - argumentował lider Nowoczesnej.

 

"Trzeba ufać sądowi i TK"


Zapytany przez prowadzącą o to, czy to normalna sytuacja, że Trybunał orzeka we własnej sprawie, Petru odpowiedział, że "musi być ostatnia instancja, a ta z definicji jest ostatnia, więc musi orzekać we własnej sprawie". – Dotychczas nie było to kwestionowane – dodał.


Jak podkreślił, "takie jest prawo i uważam, że albo ufamy tego typu instytucjom, albo nie".

 

- Ja w Polsce dotychczas ufałem instytucjom państwowym, jak Sąd Najwyższy, Trybunał Konstytucyjny. Nie zawsze się z nimi zgadzałem, ale trzeba mieć zaufanie, a nie kwestionować, bo to osłabia polskie państwo – zaznaczył.


"Od PO oczekuję dobrej konkurencji"


Odnosząc się do współpracy w ramach opozycji Petru zwrócił uwagę, że posłanka Nowoczesnej Kamila Gasiuk-Pihowicz i poseł PO Borys Budka napisali wspólny apel do prezydenta, "aby był prezydentem, a nie rezydentem i żeby wykonywał polecenia konstytucji". - Spędzili cały dzień w Trybunale, gdzie walczyli o to, aby w Polsce przestrzegane było prawo - tłumaczył.


- W kwestiach gospodarki, oceny tego, jak zostało wykorzystane ostatnie osiem lat, jak podchodzić do kwestii podatków, przewidywalności prawa, mamy inne zdanie z PO. Ale ze strony Platformy oczekiwałbym takiej dobrej konkurencji, która pokazywałaby, że lepszy jest ten, kto jest skuteczniejszy, szybszy i bardziej wytrwały - ocenił lider Nowoczesnej.

 

Polsat News, polsatnews.pl