Grzybiany  jedno  z najstarszych  i jedno z zapomnianych  stanowisk archeologicznych  w Polsce. Jak mówią historycy - PRL wolał  Biskupin, bo był politycznie bezpieczniejszy jako rdzennie polski. Nawet Niemcom w czasie II wojny nie udało się wykazać  rzekomej  "pragermańskości" biskupińskiej osady.


Z  Grzybianami  na Dolnym Śląsku mogło być inaczej, więc nie weszły do polskich podręczników historii. W tradycji niemieckiej miejsce to znane było jako "Burgstell", czyli miejsce obronne. Odsłonięto je w 1959 roku i odkrycie było rewelacyjne.

 

Skarby mają prawie 3 tys. lat i są znakomicie zachowane. Według archeologów dorównują, a nawet przewyższają swoją archeologiczną klasą znaleziska z Biskupina.

 

- Dzięki przekazom historyków rzymskich, często posługujących się danymi wojskowego wywiadu rzymskiego, wiemy, że możemy tych ludzi łączyć z plemionami, które dziś nazywamy wschodniogermańskimi - powiedział dr Jacek Andrzejowski z Muzeum Archeologicznego w Warszawie.

 

Zdaniem historyków być może byli to Wandalowie, którzy dziś pamiętani są z grabieży, podbojów i zniszczenia Rzymu. Wiadomo, że mieli miecze z damasceńskiej stali i lubili bursztyn oraz że te plemiona zamieszkiwały tereny południowe i środkowe tereny dzisiejszej Polski.

 

Polsat News