Ewakuacja ok. 1600 pozostających bez opieki nieletnich rozpoczęła się rano. Około godziny 16:00 z Calais wyruszyło ostatnie 38 autokarów z migrantami.

 

Byle do Anglii

 

Jak pisze agencja Reutera, wielu z nich rozpaczliwie chciało dostać się do Wielkiej Brytanii, argumentując, że mają tam rodzinę. - Nie chcemy wsiadać do autokaru, chcemy tylko jechać do Anglii; do Anglii, nie do Francji - mówił agencji nastolatek z Afganistanu.

 

Od czasu likwidacji obozowiska jego nieletni mieszkańcy pozostawali w przystosowanych do tego kontenerach. Ostatnie prowizoryczne schronienia na terenie "dżungli" zlikwidowano w poniedziałek; z obozu do ośrodków w różnych częściach Francji przewieziono ok. 7 tys. ludzi.

 

Napięcie na linii Paryż-Londyn

 

Francuskie władze zdecydowały się na ewakuację dzieci i nastolatków już teraz z powodu przedłużającego się sporu między Francją a Wielką Brytanią o to, który kraj powinien zapewnić opiekę nieletnim mieszkańcom obozu. Prezydent Francois Hollande oświadczył w tym tygodniu, że młodzi migranci zostaną w najbliższych dniach przewiezieni do specjalnych ośrodków, w których brytyjscy urzędnicy służb imigracyjnych będą mogli ocenić, czy przysługuje im azyl w Wielkiej Brytanii; pozostali mają zostać przekazani francuskiej opiece społecznej.

 

Napięcie na linii Paryż-Londyn nasiliło się w ostatnich dniach, gdy Hollande zaapelował do brytyjskiej premier Theresy May, by jej kraj uznał swoją część odpowiedzialności za los nieletnich. W odpowiedzi Wielka Brytania wezwała Francję do zapewnienia im lepszej opieki.

 

Jeszcze do niedawna obozowisko zamieszkiwało 6-8 tys. migrantów, którzy mieli nadzieję na przedostanie się z Calais do Wielkiej Brytanii.

 

W 2016 roku prawie 300 tys. uchodźców i migrantów próbowało dotrzeć do Europy przez Morze Śródziemne. Według Biura Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców (UNHCR) podczas tej przeprawy zginęło lub zaginęło co najmniej 3,8 tys. z nich.

 

PAP