Prezydent wziął udział w uroczystej sesji rady miasta Starego Sącza (woj. małopolskie), podczas której odebrał tytuł honorowego obywatela miasta. Miejscowi radni przyznali ten tytuł prezydentowi na sesji 26 września tego roku na wniosek burmistrza Jacka Lelka. Uchwałę przyjęto jednogłośnie.

 

- Choć urodziłem się w Krakowie, Stary Sącz też jest moim rodzinnym miastem, zawsze to podkreślałem, tak to czuję - mówił prezydent dziękując za wyróżnienie. "Dwa rzędy tu z przodu, to moja rodzina" - dodał.

 

Miasto rodzinne prof. Jana Dudy

 

W uzasadnieniu do uchwały przypomniano, że Stary Sącz jest miastem rodzinnym ojca prezydenta prof. Jana Dudy, a sam prezydent związany jest z nim od dzieciństwa. Tutaj mieszka nadal jego rodzina. Radni przypomnieli również, że podczas wyborów prezydenckich Andrzej Duda osiągnął w gminie Stary Sącz poparcie wynoszące blisko 80 proc.

 

- Zawsze uważałem się za obywatela Starego Sącza, cieszę się, że Stary Sącz mnie dzisiaj uznał, tak jak uznaje się syna - mówił prezydent podczas sobotniej uroczystości. - Czuję się w dużym stopniu ukształtowany w Starym Sączu, czy przez Stary Sącz - podkreślał.

Mówił, że przyjeżdżał do tego miasta, do swoich dziadków, w każde wakacje odkąd pamięta, aż do 12 roku życia, a zanim poszedł do szkoły, po prostu w Starym Sączu mieszkał.

 

- Honorowe obywatelstwo Starego Sącza, które traktuję jako swoiste uznanie za syna przez Stary Sącz, jest mi tak ogromnie drogie. To dla mnie naprawdę wielki zaszczyt i ogromna przyjemność osobista - powiedział prezydent.

 

Św. Kinga i chrześcijaństwo

 

Mówił też, że dla niego Stary Sącz to św. Kinga i jej historia oparta na „wielkiej wartości, jaką było po pierwsze polskie państwo, po drugie chrześcijaństwo, wiara katolicka". - To wielka tradycja pieczołowicie przechowywana nie tylko w klasztorze Klarysek (…), ale ona jest w mieszkańcach Starego Sącza i zawsze była - zaznaczył.

 

Duda podkreślił, że czuje się w dużym stopniu ukształtowany przez Stary Sącz w szerokim tego słowa znaczeniu. - Stary Sącz mnie ukształtował przez parę elementów, które tu są, a pewnie nie dostrzegają ich państwo w swoim codziennym życiu - mówił do zebranych.

 

Wymienił takie wartości jak etos człowieka i szacunek do drugich, który przejął po dziadku i ojcu, a także kultura i człowieczeństwo przejawiające się w tym, że znajdujący się w Starym Sączu cmentarz wojskowy z czasów I wojny światowej był zawsze zadbany mimo, że nie spoczywają na nim Polacy. - Mam poczucie, że tym nasiąkałem i to wyniosłem - powiedział prezydent.

 

Burmistrz miasta Jacek Lelek w wygłoszonej laudacji podkreślił wyjątkowość uroczystości, w czasie której tytuł honorowego obywatela przyjął prezydent Rzeczpospolitej Polskiej. - Dla nas starosądeczan powodem wielkiej dumy są silne związki prezydenta ze Starym Sączem - powiedział.

 

PAP