W czwartek w nocy na komisariat policji w Łodzi przyszedł mężczyzna, który chciał zgłosić "wykroczenie na jego szkodę".

 

W trakcie rozmowy z policjantem przyjmującym zawiadomienie mimochodem powiedział, że przed przyjściem na komisariat był na dworcu, gdzie usłyszał rozmowę młodego mężczyzny. Podsłuchany mówił, że ucieka z kraju, ponieważ jest poszukiwany przez policję.

 

Funkcjonariusze szybko ustalili, że z łódzkiego dworca rzeczywiście odjechał autobus w kierunku Pragi. Pojazd zatrzymano kilkadziesiąt kilometrów przed granicą.

 

Dzięki rysopisowi policjanci szybko odnaleźli wśród pasażerów poszukiwanego mężczyznę. Był całkowicie zaskoczony i nie stawiał oporu.

 

polsatnews.pl, lodzka.policja.gov.pl