Z ustaleń policji wynika, że sprawcy chcieli dać nauczkę 14-latkowi, który jako bramkarz kilka dni wcześniej brał udział w szkolnym turnieju piłkarskim. Miał sfaulować piłkarkę Medyka Konin, czym zdenerwował 15-latków. W poniedziałek trzej uczniowie gimnazjum nr 6 w Koninie na długiej przerwie zwabili kolegę do toalety.

 

Chłopiec został pobity pięścią. O własnych siłach wyszedł z toalety i zgłosił się do szkolnego pedagoga, który zawiadomił rodziców. Ci zabrali syna do szpitala w Koninie. Okazało się, że 14-latek ma pękniętą kość czaszki oraz krwiak mózgu. Przeszedł dwie operacje, w tym trepanacji czaszki.

 

Jeden uderzał, dwóch się przyglądało

 

Sąd rodzinny natychmiast wszczął postępowanie wyjaśniające wobec wszystkich 15-latków.

 

- Jedna osoba miała uderzyć chłopca dwukrotnie pięścią w twarz. Nic nie wskazuje na to, że dwie pozostałe osoby, które uczestniczyły w pobiciu, przytrzymywały pokrzywdzonego. Osoba uderzająca przyznała się do popełnionego czynu - powiedział w czwartek sędzia Daniel Adamczyk na konferencji prasowej.

 

Decyzją sądu 15-latek, który uderzył poszkodowanego na trzy miesiące trafi do schroniska dla nieletnich. Wobec dwóch pozostałych osób zdecydowano o dozorze kuratora.

 

Polsat News