Modę zapoczątkowała prawdopodobnie znana para amerykańskich blogerów. De'arra Taylor i Ken Walker prowadzą popularny (1,5 mln obserwatorów) kanał na YouTube, na którym zamieszczają zabawne filmiki i nagrania, na których podejmują najdziwniejsze wyzwania.

 

Także tym razem postanowili podążyć za internetowymi trendami i nagrać wideo z hasztagiem #100layers czyli "sto warstw". Po raz pierwszy nie chodziło jednak o kosmetyki, a o ubrania. Wyzwanie nie jest łatwe, gdyż każda kolejna warstwa utrudnia poruszanie się.

 

Przegrzanie i problemy z krążeniem

 

Choć efekt początkowo wydaje się być komiczny, youtuberom najwyraźniej nie było do śmiechu. Już po 20 warstwach oboje zaczęli mieć problemy z nakładaniem kolejnych ubrań. Na opublikowanym przez nich wideo widać, jak blogerzy stopniowo wydają się być coraz bardziej zmęczeni i przegrzani. Ich ruchy stają się coraz wolniejsze.

 

Ostatecznie zrezygnowali z dalszych prób, gdy każde z nich miało na sobie 50 warstw. Już w tym momencie pojawiły się problemy z oddychaniem i krążeniem krwi.

 

 

 

Para stwierdziła, że wyzwanie można uznać za zakończone, gdyż wspólnie mieli na sobie wymagane sto warstw, a nie byli w stanie nałożyć kolejnych i nie chcieli ryzykować zdrowiem.

 

Klaustrofobia i histeria

 

Choć wyzwanie De'arry i Kena okazało się niebezpieczne, szybko znaleźli się naśladowcy blogerów. W sieci pojawiła się cała seria filmików, na których kolejne osoby próbują powtórzyć wyczyn z YouTube’a.

 

Jeden z nich nagrała Andrea, która także podjęła wyzwanie. Wideo, które zamieściła w internecie, dowodzi, jak głupi i groźny był to pomysł.

 

Dziewczynie udało się założyć wymaganą setkę warstw, jednak nie była już w stanie ich zdjąć. Sama w domu, nie mogąc liczyć na żadną pomoc, zaczęła odczuwać nie tylko przegrzanie, ale i klaustrofobię. Na upublicznionym na Twitterze nagraniu widać, jak Andrea płacze histerycznie, szarpiąc się i bezskutecznie próbując zdjąć ubrania.

 

 

"#100layersofclothes Nie rób tego albo umrzesz" napisała dziewczyna pod filmikiem.

 

Ostatecznie z ubrań uwolniły ją przyjaciółki, do których zadzwoniła.

 

Internauci zarzucili Andrei, że jej filmik jest tylko oszustwem, mającym zapewnić jej sławę w mediach społecznościowych. Dziewczyna zapewnia jednak, że sytuacja była prawdziwa i niebezpieczna.

 

- Nie myślałam, że będzie aż tak źle, w innym razie bym tego nie zrobiła! Nie chcę umrzeć - skomentowała.

 

Wyzwania groźne w skutkach

 

To kolejna internetowa moda, która okazała się groźna. Popularny w zeszłym roku Ice Bucket Challenge, czyli wyzwanie, w ramach którego internauci zamieszczali w sieci filmiki ukazujące, jak polewają się lodowatą wodą, w niektórych przypadkach zakończył się atakami serca czy hipotermią.

 

W Szkocji nastoletnia dziewczyna utonęła podczas podejmowania wyzwania.

 

metro.co.uk, lifestyle.one