Wcześniejsze, trwające kilka dni poszukiwania nie przyniosły efektu, bo na początku miesiąca w górach spadł śnieg.

 

- Podczas prowadzonych poszukiwań z użyciem śmigłowca w rejonie Doliny Małej Łąki i Czerwonych Wierchów natrafiliśmy na ciało turysty - poinformował ratownik dyżurny TOPR Tomasz Wojciechowski.

 

Agnieszka Szopińska z zakopiańskiej policji powiedziała, że identyfikacja ciała nastąpi w ciągu najbliższych dni.

 

Wyszedł w góry w lekkim ubraniu

 

Poszukiwany 28-latek był pasjonatem biegów górskich. Z informacji policji wynikało, że wyszedł w góry w lekkim sportowym ubraniu. O zaginięciu policję zawiadomił właściciel kwatery, którą wynajmował biegacz.

 

Jerzy Krzemiński zaginął 5 października. Mężczyzna wybiegł w rejon Giewontu, Czerwonych Wierchów lub Doliny Lejowej. W tym czasie w Tatrach doszło do załamania pogody. Ratownicy wielokrotnie ruszali w góry, użyli także do poszukiwań śmigłowca. Poszukiwania utrudniała jednak pokrywa śnieżna.

 

polsatnews.pl