Airbus A380 odbywał lot na trasie z San Francisco do Londynu. Wystartował ok. godz. 4 (polskiego czasu).

 

25 członków załogi, którzy trafili do szpitali w Vancouver, już zwolniono. Rzeczniczka linii Michele Kropf podała, że pracownicy British Airways zostali do nich skierowani w ramach środków ostrożności. Kropf zaprzeczyła również, że hospitalizowani zatruli się dymem - taką informację podawała stacja CBC News.

 

Pasażerowie nie ucierpieli

 

Linie British Airways nie podały ilu pasażerów było na pokładzie. Model Airbusa A380 może zabrać na pokład 469 osób. Wiadomo, że dla klientów linii znaleziono zakwaterowanie w hotelach. Żaden z nich nie trafił także do szpitala.

 

We wtorek po godz. 14 (polskiego czasu) lotnisko Vancouver poinformowało na swoim profilu na Twitterze, że sytuacja wraca do normy i rozpoczęto starania, by wszystkim pasażerom feralnego lotu znaleźć miejsca w innych samolotach lecących do Londynu.

 

Reuters, polsatnews.pl