"Dzisiaj Międzynarodowy Dzień Roweru. Do pracy przyjechałem rowerem i zaparkowałem pod moim gabinetem. Przygotowałem też rozwiązania, które mają skłonić urzędników do korzystania z tej formy poruszania się po Wadowicach" - napisał Klinowski.


Do podobnych rozwiązań zachęcił także innych pracodawców. Jak zaznaczył, nagrody może dostawać każdy pracownik Urzędu Miasta, z wyjątkiem burmistrza. "Nie potrzebuję wszak zachęty do korzystania z roweru" - podkreślił Klinowski. Burmistrz Wadowic od dawna przyjeżdża do biura jednośladem.

 

Pomysł spotkał się z aprobatą  większości osób komentujących wpis burmistrza.

 

 

Klinowski nie jest jednak jedynym włodarzem miasta, który jest fanem zdrowego przemieszczania się. Na rowerze do Urzędu Miasta dojeżdża m.in. prezydent Słupska Robert Biedroń, a także prezydent Rybnika Piotr Kuczera. Wszyscy podkreślają potrzebę zmiany nawyków w celu dbałości o środowisko i własne zdrowie.

 

Burmistrz Wadowic jest doktorem nauk prawnych i obecnie pracuje także w Katedrze Teorii Prawa, Wydziału Prawa i Administracji UJ.

 

Mateusz Klinowski wywołuje kontrowersje. Napisał o sobie m.in.: "do niedawna byłem jedynym politykiem (i jednym z niewielu ludzi nauki) deklarującym konsumpcję tzw. narkotyków. To protest przeciwko hipokryzji zatruwającej życie publiczne w naszym kraju. Rządzące elity nie stronią od alkoholu ani tytoniu – silnie uzależniających i niebezpiecznych substancji. Tymczasem tysiące młodych ludzi karane są za posiadanie nielegalnych substancji, które szkodzą im w mniejszym stopniu. Wszystko w imię doraźnych politycznych korzyści".

 

polsatnews.pl