Papp zaznaczył, że Węgry od 2015 r. udzieliły pomocy w strzeżeniu granicy także innym krajom, w tym Słowenii, Macedonii, Bułgarii i Grecji.

 

- Stało się już czymś naturalnym, że kraje środkowoeuropejskie i bałkańskie pomagają sobie nawzajem w strzeżeniu szlaku bałkańskiego - oświadczył Papp, dodając, że również na terytorium Węgier trwa międzynarodowa współpraca tego rodzaju. Na przykład nadzorem pociągów osobowych zajmują się wspólnie policjanci węgierscy, niemieccy i austriaccy.

 

18 tys. schwytanych uchodźców

 

Według najnowszych danych na zewnętrznych granicach węgierskich strefy Schengen schwytano od początku roku ponad 18 tys. osób, które nielegalnie przekroczyły granicę. 97 proc. z nich przedostało się na Węgry od strony Serbii i taki sam odsetek dostał się do Unii Europejskiej przez Grecję lub Bułgarię.

 

- Daje się zatem odczuć, że presja migracyjna nadal się utrzymuje - ocenił Papp.

 

Jak dodał, wszczęto dotąd 227 postępowań karnych przeciwko przemytnikom ludzi i trwa obecnie śledztwo w sprawie ośmiu organizacji zajmujących się tego rodzaju przemytem.

 

PAP