Naklejki w kolorach kojarzących się z akcjami profilaktycznymi w onkologii - różowym i białym - przypominają o potrzebie wykonywania cytologii i mammografii.

 

"Dbanie o zdrowie to nie tylko witaminy! cytologia 25-59 lat", "Badaj piersi, zobacz, jakie to łatwe! mammografia 50-69 lat" - napisano na naklejkach. Są umieszczone na każdym jabłku w skrzynkach w jednym z sklepów białostockich lokalnej sieci, gdzie w piątek zainaugurowano akcję. Potrwa przez tydzień.

 

Październik jest miesiącem, w którym przypomina się o profilaktyce walki z rakiem. Pełniąca obowiązki dyrektora podlaskiego oddziału NFZ Magdalena Borkowska powiedziała dziennikarzom, że jako matka i żona namawia inne kobiety do badania się.

 

- Rak co roku zabiera nam zdrowie i życie, zabiera nasze marzenia - mówiła i podkreśliła, że tak się nie stanie, gdy kobiety będą się zgłaszać na badania.

 

Na badania zgłasza się ok. 40-50 proc. kobiet

 

Według onkologów na badania zgłasza się ok 40-50 proc. pań. Reszta nie odpowiada na wysyłane zaproszenia. Borkowska mówi, że przyczyną wcale nie jest brak pieniędzy publicznych na profilaktykę raka; zaznaczyła, że świadczenia profilaktyczne są nielimitowane, NFZ płaci za każde takie wykonane badanie.

 

Borkowska ma nadzieję, że naklejka na owocu, który kojarzy się ze zdrowiem, przynajmniej przypomni o badaniach. Podkreśliła, że to także rola mężczyzn i dzieci, by przypominały swoim żonom, mamom czy partnerkom o badaniach.

 

- Profilaktyka w przypadku raka piersi jest bardzo ważna – podkreśliła doktor Mariola Kucharewicz z Białostockiego Centrum Onkologii. Dodała, że kobiety mają jakąś "barierę psychologiczną" przed badaniem, bo boją się usłyszeć, że mogą być chore, bo "samo rozpoznanie raka zmienia nastawienie do życia".
 
- Jest tysiące pytań: dlaczego ja, dlaczego to mnie spotkało, ale z tymi wszystkimi problemami potrafimy sobie radzić , nie jest to naprawdę wyrok - dodała.

 

Obowiązkowe badania?

 

Lekarze onkolodzy zastanawiają się, czy może lepszym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie obowiązkowych badań profilaktycznych, ale są obawy, czy nie byłaby to "ingerencja" w wolność wyboru, a pacjentki mają różną świadomość zdrowotną. 

 

Ginekolog prof. Piotr Knapp, emerytowany były kierownik kliniki ginekologii i ginekologii onkologicznej Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku, koordynator wielu akcji profilaktycznych przypomniał, że profilaktyczne badania cytologiczne w Polsce wdrożono w Polsce po raz pierwszy ponad 50 lat temu, w dawnym województwie białostockim.

 

- O badania profilaktyczne trzeba zadbać samemu. Proszę żądać od swoich lekarzy ginekologów, żeby wykonywali regularnie badania cytologiczne, nie rzadziej niż raz na trzy lata. A te jabłuszka? -  proszę też pamiętać o mammografii - powiedział prof. Knapp.

 

Z danych podlaskiego NFZ wynika, że najwięcej kobiet - 51 proc. z badań profilaktycznych raka piersi bada się w Lubuskiem, podczas gdy w Małopolsce 37 proc., w Podlaskiem - 40 proc. NFZ ocenia, że wyniki te nie są zadowalające. Z badaniami cytologicznymi jest w ocenie NFZ jeszcze gorzej. W Podlaskiem na te badania zgłasza się 23 proc. pań, najwięcej - 27 proc. w Zachodniopomorskiem.

 

PAP, polsatnews.pl