Według tych źródeł projekt dokumentu w części dotyczącej konfliktu w Syrii mówi, że Rada Europejska, czyli przywódcy państw UE "zdecydowanie potępiają" reżim syryjski i jego sojuszników, szczególnie Rosję, za bombardowania miasta Aleppo, wymierzone w ludność cywilną.

 

Zapisano w nim też, że "jeśli ataki na ludność cywilną nie ustaną, UE rozważy wszystkie opcje, w tym dalsze restrykcje wobec osób i podmiotów wspierających reżim" - poinformował unijny dyplomata, z którym rozmawiała PAP. Nie wykluczył jednak, że to sformułowanie zostanie osłabione.

 

"Znamiona zbrodni wojennych"

 

Projekt dokumentu końcowego szczytu UE dotyczący Syrii opiera się na wnioskach, przyjętych w miniony poniedziałek przez ministrów spraw zagranicznych państw UE, którzy wezwali do natychmiastowego zaprzestania nalotów na Aleppo oraz uznali, że ataki sił reżimu i jego sojuszników na ludność cywilną w mieście mogą nosić znamiona zbrodni wojennych. Groźba zaostrzenia sankcji wobec reżimu Baszara el-Asada i objęcie nimi jego sojuszników jest nowością.

 

Apele o sankcje wobec Rosji za wspieranie sił Asada rozległy się po eskalacji konfliktu syryjskiego w ostatnich tygodniach. We wrześniu krótko po załamaniu się tygodniowego zawieszenia broni armia syryjska, wspierana przez szyickie milicje i rosyjskie lotnictwo, rozpoczęła nową ofensywę w celu odbicia wschodnich dzielnic Aleppo z rąk zbrojnej opozycji. Ciężkie bombardowania miasta zniszczyły m.in. największy szpital w części miasta zajmowanej przez rebeliantów i odcięły ludność cywilną od pomocy humanitarnej.

 

Przywódcy trzech frakcji w PE chcą sankcji dla Rosji


W środę przywódcy trzech frakcji w Parlamencie Europejskim - Manfred Weber z Europejskiej Partii Ludowej, liberał Guy Verhofstadt oraz Rebecca Harms z Zielonych - we wspólnym liście zaapelowali do szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska, by zainicjował na szczycie unijnym decyzję w sprawie sankcji na Rosję.

 

"Biorąc pod uwagę to, jak poważna jest sytuacja w Syrii oraz z uwagi na rolę Rosji, wspierającą militarną ofensywę reżimu Asada, apelujemy do pana o zainicjowanie decyzji Rady Europejskiej w sprawie narzędzi nacisku, które należy aktywować, jeżeli Rosja będzie nadal naruszać rezolucję Rady Bezpieczeństwa ONZ i bombardować cywilów w Syrii" - napisali eurodeputowani.

 

Część krajów UE sprzeciwia się jednak rozważaniom o nowych sankcjach wobec Rosji, twierdząc, że nie poprawi to sytuacji mieszkańców Aleppo. W poniedziałek w Luksemburgu taką opinię wyrazili m.in. ministrowie spraw zagranicznych z Niemiec, Austrii i Luksemburga.

 

Obecnie restrykcje wizowe i finansowe w związku z konfliktem w Syrii obejmują ponad 200 osób i 70 podmiotów związanych z reżimem i go wspierających. Teoretycznie możliwe byłoby rozszerzenie tej listy, także o obywateli Rosji. Obowiązuje również m.in. embargo na broń i ropę naftową oraz zamrożenie aktywów syryjskiego banku centralnego na terytorium UE.

 

PAP, polsatnews.pl