Niemiecka sieć nie ukrywa że kampania dotyczy właśnie  faktu dyskwalifikacji narciarki.

 

- Staraliśmy się być jak najbardziej aktualni nawiązując do wydarzeń interesujących naszych klientów. Oferta jest jednodniowa i dotyczy tylko czwartku - wyjaśnił dyrektor handlowy sieci Seppo Niemelae na łamach norweskiego dziennika "Dagbladet”.

 

Zemsta za czarny PR norweskich konkurentów

 

Gazeta podkreśliła, że jest to nie tylko gra reklamowa oparta na aktualnych wydarzeniach mająca na celu sprzedaż najbardziej znanego norweskiego produktu, lecz pewna "zemsta” za potraktowanie tej sieci w Norwegii, która jest jednym z nielicznych krajów w Europie, gdzie jej sklepy nie istnieją.

 

Sieć weszła na norweski rynek w 2004 roku, ale od początku była wrogo traktowana przez norweskich konkurentów, którzy stosowali m.in. czarny PR. W efekcie wszystkie sklepy zostały po pięciu latach przejęte przez norweską grupę supermarketów.

 

 

PAP, polsatnews.pl