O zdymisjonowanie Pahla zwrócili się w środę do prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz politycy PiS. Ich zdaniem krytyczne słowa Pahla o komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji świadczą, że Pahl nie jest zainteresowany tym, by warszawiacy odzyskali nieruchomości.

 

Na wcześniejszej konferencji w ratuszu w środę wiceprezydent stwierdził m.in. że "decyzja o utworzeniu organu, który miałby zajmować się kwestiami reprywatyzacyjnymi w zgodnej opinii znaczącej części mediów, również autorytetów, jest niczym innym, jak swoistego rodzaju nadsądem ludowym, inkwizycją, która pod pretekstem wymierzania ludowej sprawiedliwości ma dokonać spalenia na stosie politycznych przeciwników obecnie rządzącej grupy".

 

Rzecznik stołecznego ratusza Bartosz Milczarczyk powiedział, że postulat PiS, by prezydent zdymisjonowała swojego zastępcę nie ma żadnego merytorycznego uzasadnienia. - To jest tylko próba robienia polityki na ludzkiej krzywdzie - ocenił Milczarczyk.

 

Według niego, reakcja PiS na słowa Pahla tylko potwierdza, że "nastawienie komisji weryfikacyjnej, ma być na to, żeby robić politykę, a nie zajmować sie sprawami mieszkańców Warszawy".

 

"Komisja nie będzie zajmowała się meritum sprawy"

 

Zdaniem Milczarczyka komisja weryfikacyjna nie będzie zajmowała się meritum sprawy, którym - jak podkreślił - jest doprowadzenie do tego, by Sejm uchwalił ustawę reprywatyzacyjną.

 

- Należy zająć się przede wszystkim przyczynami. Skutki są ważne i należy je weryfikować, ale kluczem jest to, żeby zająć się przyczynami. A przyczyny są takie, że od 27 lat nie ma ustawy reprywatyzacyjnej przez co dochodzi do niesprawiedliwości społecznej związanej z wydawaniem nieruchomości - powiedział rzecznik ratusza.

 

Jeden z wiceministrów sprawiedliwości przewodniczącym komisji

 

O tym, że resort sprawiedliwości opracował projekt ustawy zmierzający do powołania komisji weryfikacyjnej, która badałaby decyzje reprywatyzacyjne wydawane dla Warszawy pod kątem ich zgodności z prawem, poinformowali we wtorek na wspólnej konferencji prasowej prezes PiS Jarosław Kaczyński oraz minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro i wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki.

 

Przewodniczącym komisji weryfikacyjnej będzie jeden z wiceministrów sprawiedliwości; skład komisji wybierze parlament. Wśród wymogów, które mają spełniać członkowie komisji, jest m.in. wyższe wykształcenie prawnicze lub wiedza w dziedzinie gospodarowania nieruchomościami. Decyzje przez nią podejmowane będą opiniowane przez przedstawicieli warszawskich organizacji społecznych.

 

Komisja weryfikacyjna - jak poinformował we wtorek minister sprawiedliwości - uzyska wszystkie uprawnienia komisji śledczej, a dodatkowo będzie miała możliwość podejmowania konkretnych decyzji. Ziobro mówił, że jeśli komisja weryfikacyjna stwierdzi, że doszło do nieprawidłowości będzie mogła podjąć decyzję merytoryczną, które sprowadzać się będzie do tego, że będzie można "odebrać niesłusznie pozyskaną nieruchomość osobom nieuczciwym, osobom, które dopuściły się rażącego naruszenia prawa pozyskując te kamienice".

 

Według szefa resortu sprawiedliwości komisja będzie też mogła nakładać wielomilionowe rekompensaty, które będą odpowiadały wartości przejętych bezprawnie nieruchomości warszawskich. Wiceminister Jaki zapowiedział, że przed komisją "będzie się musiał stawić każdy wezwany pod rygorem kary".

 

PAP