Zgodnie z regulaminem Europejskiej Unii Piłkarskiej klub może zostać ukarany za zachowanie kibiców zarówno na stadionie jak i poza nim. - Na razie nie mamy jeszcze dokumentacji od UEFA, spodziewamy się jej w czwartek - dodał Dmowski.

 

"Przykro i wstyd"


- Jest nam niesamowicie przykro i wstyd za to, co się stało. Chcemy przeprosić wszystkich sympatyków Legii Warszawa. Takie wydarzenia absolutnie nie powinny mieć miejsca, szczególnie w sytuacji dyscyplinarnej, w której znajduje się nasz klub - przyznał Dmowski.

 

Europejska Unia Piłkarska (UEFA) już raz ukarała Legię w tym sezonie za niewłaściwe, w tym rasistowskie, zachowanie kibiców podczas meczu z Borussią Dortmund w Warszawie (0:6). Z tego powodu mistrz Polski zagra 2 listopada w Warszawie z Realem przy pustych trybunach.

 

Po wydarzeniach z wtorku kolejne kary mogą się okazać jeszcze bardziej dotkliwe.

 

 - Regulamin dyscyplinarny UEFA nie pozostawia żadnych wątpliwości. Na podstawie art. 16 pkt 1 klub może być pociągnięty do odpowiedzialności za wydarzenia, które mają miejsce na stadionie oraz wokół stadionu. Tak więc to, co wydarzyło się we wtorek, może być przedmiotem postępowania dyscyplinarnego przeciwko Legii. Nie otrzymaliśmy jeszcze od UEFA żadnych oficjalnych materiałów. Spodziewamy się ich w czwartek, najpóźniej w piątek. Będziemy o wszystkim informować na bieżąco - poinformował Dmowski.

 

Mniej biletów na mecze wyjazdowe

 

W związku z zajściami zmieni się formuła sprzedaży biletów na mecze wyjazdowe warszawskiego klubu. Jedną z pierwszych decyzji będzie ograniczenie liczby wejściówek na mecz w Dortmundzie z Borussią do kilkuset sztuk. W Madrycie było ich ok. 4 tys.


- Powtórzenie takiego modelu wyjazdu, z tak liczną grupą, na mecz z BVB może również zakończyć się incydentami. Dlatego klub w całości przejmie obowiązek dystrybucji biletów. Do tej pory wyglądało to tak, że otrzymywaliśmy od Stowarzyszenia Kibiców Legii Warszawa listę z nazwiskami uczestników wyjazdu, weryfikowaliśmy ją i zatwierdzaliśmy. Istniało ryzyko, że ktoś mógł nabyć bilet posługując się fałszywymi dokumentami. Teraz klub prześwietli każdego nabywającego wejściówkę - wyjaśnił Dmowski.

 

- Większość naszych kibiców zachowywała się poprawnie. Miałem sam okazję obserwować atmosferę w ciągu dnia. Sympatycy Realu i Legii mijali się na ulicy bez incydentów. Do eskalacji doszło wieczorem, niedługo przed rozpoczęciem spotkania. Niestety krzykliwa mniejszość zniweczyła wysiłki pozostałych, odpowiedzialnych kibiców, a także organizatorów wyjazdu - zaznaczył Dmowski.

 

Zatrzymano trzynastu kibiców

 

W czwartek przed sądem w Madrycie stanie trzynastu kibiców Legii, którzy zostali zatrzymani po wtorkowych zamieszkach pod stadionem Santiago Bernabeu przed meczem z Realem (1:5) w piłkarskiej Lidze Mistrzów.

 

Większość fanów mistrzów Polski, którzy staną przed hiszpańskim sądem, jest oskarżonych o czynną napaść na funkcjonariuszy madryckiej policji.

 

PAP