Pierwsza partia stalowych rur ma dotrzeć do portu Sassnitz na wyspie Rugia pod koniec miesiąca. Rury zostaną obetonowane i przygotowane do ułożenia na dnie Bałtyku - pisze dpa, powołując się na rzecznika spółki. 


- Nord Stream 2 zakłada, że obie nitki magistrali zostaną oddane do użytku pod koniec 2019 roku - powiedział rzecznik.


Bez zgody żadnego z krajów


We wrześniu Nord Stream rozpoczął dostarczanie rur na wybrzeżu fińskim. Przeprowadzone zostały ponadto pierwsze badania techniczne i ekologiczne liczącej 1200 kilometrów trasy. Zdaniem spółki projekt zostanie zrealizowany w zakładanym czasie - pisze dpa. 
Agencja zwraca uwagę, że spółka nie uzyskała jeszcze zgody żadnego z krajów, których dotyczy budowa - Szwecji, Danii, Finlandii, Rosji i Niemiec.  


W Sassnitz ma powstać około 150 nowych miejsc pracy. Na terenie tamtejszego portu malezyjska firma Wasco Coatings Europe BV obetonuje 90 tys. rur stalowych potrzebnych do ułożenia gazociągu. Rury powstają w zakładach Europipe w Muehlheim an der Ruhr w zachodnich Niemczech.


Kontrowersyjny politycznie projekt


Dpa zwraca uwagę, że projekt budowy Nord Stream 2 jest politycznie kontrowersyjny. Agencja przytacza opinię szefa komisji spraw zagranicznych Bundestagu Norberta Roettgena, który uważa, że inwestycja jest zarówno z ekonomicznego, jak i z politycznego punktu widzenia błędem. "Polacy, mieszkańcy krajów bałtyckich i Ukraińcy uważają, że projekt gazociągu zagraża ich bezpieczeństwu" - cytuje dpa polityka CDU.


Agencja przypomina, że Gazprom zamierzał zawiązać spółkę z niemieckimi koncernami BASF, Juniper, austriackim OMV, brytyjsko-holenderskim Shell i francuskim Engie. W spółce Gazprom miał objąć 50 proc. akcji, a zachodnie koncerny - po 9 proc.


UOKiK ma zastrzeżenia


Pod koniec zeszłego roku Gazprom i jego partnerzy zwrócili się do polskiego Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów o zezwolenie na zawiązanie spółki do budowy Nord Stream 2. W lipcu UOKiK zgłosił zastrzeżenia do planów powołania spółki  wskazując, iż gazociąg Nord Stream 2 może zwiększyć dominację Gazpromu w dostawach gazu do Polski. Wkrótce potem Gazprom i jego partnerzy wycofali wniosek z UOKiK.


Według dpa strona polska "zwlekała" z wydaniem decyzji.


Agencja pisze, że pierwsza trasa Nord Stream działa od 2011 roku. Od tego czasu dostarczono nią do Europy Zachodniej 144 mld metrów sześciennych gazu. Stopień wykorzystania gazociągu wzrasta z roku na rok - w 2016 roku wynosi 80 proc.

 

PAP