Marsz rozpoczął się na placu Mickiewicza, następnie zebrani przeszli przez miasto na plac Wolności. Uczestnicy wznosili hasła: "Stop aborcji", "Wielkopolska jest za życiem", "Każde dziecko ma prawo do życia".

 

- Dla mnie, jako człowieka wierzącego czymś oczywistym jest, że chronimy życie od poczęcia do naturalnej śmierci. Modlimy się o to, formujemy sumienia, pomagamy matkom, które są w trudnej sytuacji, wahają się odnośnie dokonania aborcji - powiedział współorganizator "Białego Marszu" ks. Adam Pawłowski.

 

Jak dodał, biały protest miał być świadectwem, że jego uczestnicy - „są za życiem, a zabijanie nienarodzonych dzieci jest zabójstwem, że chcemy chronić tych, którzy nie mogą się bronić”. Hasłem marszu były słowa: Budzimy sumienia.

 

"Ochrona dzieci we wszystkich stadiach ich rozwoju"

 

Wśród osób biorących udział w wydarzeniu byli także miejscy radni oraz posłowie Prawa i Sprawiedliwości. Uczestniczący w „Białym Marszu” poseł Bartłomiej Wróblewski powiedział, że odbywający się w niedzielę w Poznaniu marsz jest tylko z jedną z wielu inicjatyw, jakie wskazują na potrzebę ochrony życia.

 

- Te działania trwają od wielu lat, podobne marsze na rzecz rodziny, życia, odbywają się co roku. Pewnie jednak te wydarzenia, jakie miały miejsce w ostatnim czasie i takie podgrzanie atmosfery politycznej i społecznej, jest mobilizacją do organizacji tego wydarzenia - wydarzenia, które ma na celu zwrócenie uwagi na ochronę życia dzieci we wszystkich stadiach ich rozwoju- mówił poseł PiS.

 

Podkreślił również, że w sondażach opinii publicznej dominuje wśród Polaków przekonanie o konieczności ochrony życia - jak podkreślił Wróblewski - także w okresie prenatalnym. - Obecna dyskusja dotyczy kilku kwestii, ale jedną z nich, która moim zdaniem jest najbardziej istotna, to kwestia ochrony dzieci chorych, w szczególności np. dzieci z zespołem Downa. W tej sprawie społeczeństwo też jest zdania, że trzeba te dzieci chronić. I to jest ten najważniejszy element tej dyskusji - zaznaczył Wróblewski.

 

"Aborcja to nie sprawa kobiety, ponieważ to jest ciało dziecka"

 

Uczestnicy podkreślali, że swoją obecnością na marszu chcą zademonstrować, że nie godzą się na to, by w prawie i społeczeństwie istniało przyzwolenie na zabijanie dzieci. - Aborcja to nie jest wybór i sprawa kobiety, ponieważ to jest ciało dziecka, czyli ciało drugiego człowieka, za którego nie można decydować - powiedział Natalia Klamycka z Fundacji Życie i Rodzina.

 

Jedna z uczestniczek, przyniosła na wieszaku białą szatkę, którą miała ubraną do chrztu. Jak podkreśliła, przyszła na marsz, by pokazać, że „gdyby moja mama podjęła inną decyzję, nie byłoby mnie ani tutaj, ani w ogóle”. - Śmierć czeka nas wszystkich, ale poczekajmy, aż to Bóg o tym zdecyduje, a nie ludzie - dodała.

 

Ubranka dla dzieci, jakie zostały przyniesione przez uczestników marszu mają być przekazane przez organizatorów do domu samotnej matki.

 

PAP