- Nic nie jesteśmy w stanie zrobić bez koalicji, bez współpracy z Amerykanami. Myślę, że jeszcze daleko nam do tego etapu (interwencji w Syrii), ale to nie znaczy, że nie są prowadzone dyskusje na ten temat, bo są - zaznaczył.


Jako inne rozwiązanie, z którego mogłaby skorzystać Wielka Brytania, Johnson wskazał wzmocnienie sankcji wymierzonych w kluczowych przedstawicieli reżimu syryjskiego prezydenta Baszara el-Asada.


"Rosja nie stanowi takiego zagrożenia jak ZSRR"


Szef MSZ ocenił również, że nie jest "całkowicie słuszne" mówienie o nowej zimnej wojnie z Rosją, ponieważ kraj ten w jego ocenie nie stanowi obecnie tak wielkiego zagrożenia jak Związek Radziecki.


- (Rosja) dopuszcza się wielu okropnych rzeczy (...), ale nie wydaje mi się, by współczesną Rosję można porównywać do Związku Radzieckiego, jaki pamiętam z dzieciństwa. Nie uważam, by kraj ten stanowił obecnie równie wielkie zagrożenie dla stabilności świata co dawniej ZSRR - podkreślił Johnson.


- Nie uważam, by całkowicie słuszne było (...) mówienie o nowej zimnej wojnie - dodał minister.

 

PAP