W omówionym w czwartek na stronie internetowej tygodnika wywiadzie Trump obiecał też, że jako prezydent USA "wzmocni relacje z Serbią". "Gdy obejmę urząd, polityka zagraniczna zmieni się, oczywiście, na lepsze" - dodał.

 

Będzie lepiej, bo gorzej być nie może

 

Powiedział również, że sprawi, iż "USA będą miały lepsze stosunki z Rosją", ponieważ "nie może być gorzej, niż jest teraz".

 

Kandydat na prezydenta dodał, że "Serbowie to bardzo dobrzy ludzie" i przypomniał, że już wcześniej przepraszał za politykę Ameryki, "głównie politykę Clintona". Nie sprecyzował jednak, w jaki sposób zmieniłaby się polityka Waszyngtonu wobec Belgradu, gdyby objął urząd prezydenta.

 

To "dostosowanie się do polityki Rosji"

 

Specjalizujący się w polityce Europy Południowo-Wschodniej prof. Eric Gordy z londyńskiego University College powiedział w rozmowie z międzynarodowym wydaniem "Newseeka", że "najbardziej oczywistą interpretacją tego, co powiedział (Trump) to to, że wysyła kolejny sygnał o dostosowaniu się do (polityki) Rosji".

 

"Tego rodzaju retoryka pasuje zarówno do stanowiska Rosji wobec Serbii, jak i amerykańskiej skrajnej prawicy, która postrzegała konflikt w Jugosławii w kategoriach wojny (religijnej) chrześcijaństwa przeciw islamowi" - kontynuuje Gordy.

 

Naloty na Serbię

 

Naloty na Serbię rozpoczęły się, gdy sekretarz generalny NATO Javier Solana wydał na nie zgodę, uznając, że skoro prezydent Jugosławii Slobodan Miloszević - mimo ultimatum Sojuszu - odmówił podpisania porozumienia pokojowego negocjowanego w Rambouillet, to stało się jasne, że zawiodły dyplomatyczne metody zmuszenia Belgradu, by zaprzestał brutalnych prześladowań ludności albańskiej, które w 1998 roku doprowadziły do eskalacji tlącego się od lat konfliktu w Kosowie.

 

W ramach operacji "Allied Forces" od 24 marca 1999 roku przez 11 tygodni trwały bombardowania wojskowej infrastruktury na obszarze Jugosławii, w której skład wchodziły już wówczas tylko Serbia i Czarnogóra. Naloty objęły Serbię wraz Kosowem; oszczędzono Czarnogórę, która należała do federacji, ale dystansowała się od Belgradu. Przerwano je 10 czerwca 1999 roku, dzień po podpisaniu porozumienia wojskowego w Kumanovie o wycofywaniu sił jugosłowiańskich z Kosowa.

 

PAP