Według rezolucji "strategiczna propaganda", wymierzona w UE i jej kraje członkowskie ma na celu przeinaczanie faktów, wzbudzanie wątpliwości, dzielenie UE oraz jej partnerów w Ameryce Północnej, sparaliżowanie procesu podejmowania decyzji, dyskredytowanie instytucji UE oraz wzbudzanie lęku i niepewności wśród obywateli Unii.

 

Niepokojące jest to, że w niektórych państwach i społeczeństwach unijnych brakuje świadomości, co jest propagandą i celowa dezinformacją - oceniają eurodeputowani w dokumencie, którego inicjatorką była Anna Fotyga (PiS). Apelują do mediów i ekspertów o gromadzenie danych na temat oddziaływania propagandy.

 

Wskazują także na zagrożenie związane z szybkim rozprzestrzenianiem się propagandy inspirowanej przez Kreml. Rosyjski rząd wykorzystuje szeroki wachlarz narzędzi, jak think tanki, wielojęzyczne stacje telewizyjne (jak telewizja RT), agencje informacyjne (jak Sputnik), trolle mediów społecznościowych, aby zakwestionować wartości demokratyczne, podzielić Europę, zyskać poparcie wewnętrzne oraz stworzyć wizerunek upadłych państw we wschodnim sąsiedztwie UE - oceniają eurodeputowani.

 

Ich zdaniem "zakłamywanie historii jest jedną z głównych strategii Rosji".

 

"Propagandą nie należy walczyć poprzez kontrpropagandę"

 

Według rezolucji UE i jej mieszkańcy są celem działań Państwa Islamskiego. Eurodeputowani apelują do instytucji i państw Unii o ściślejsza współpracę w celu ochrony szczególnie młodych ludzi przed radykalizacja i rekrutacją przez IS. Proponują zaangażowanie w te działania wiodących muzułmańskich uczonych, którzy będą wiarygodni w obalaniu propagandy dżihadystów.

 

Europosłowie przyznają, że z propagandą nie należy walczyć poprzez kontrpropagandę, a raczej poprzez działania edukacyjne, jak szkolenia dziennikarzy, tworzenie niezależnych ośrodków medialnych czy wspieranie pluralizmu mediów.

 

Apelują też o lepszą współpracę między UE a NATO w zwalczaniu propagandy i dezinformacji wymierzonej w obie te organizacje i ich państwa członkowskie.

 

W listopadzie nad rezolucją głosować będzie cały Parlament Europejski.

 

PAP