Hawaiian Airlines wprowadziły taką politykę przydzielania miejsc po tym, jak okazało się, że w trakcie lotu z Honolulu do Pago Pago (stolica Samoa Amerykańskiego) boeingi 767, które obsługują trasę, spalają zbyt dużo paliwa lotniczego.

 

Z tego powodu wybrane miejsca mają w trakcie lotu być puste lub zajęte przez dzieci poniżej 13 roku życia. Zmiany mają na celu lepszy rozkład masy samolotu i w konsekwencji redukcję spalania.

 

Cienka granica między bezpieczeństwem a dyskryminacją

 

Jednak dwóch klientów Hawaiian Airlines, którzy złożyli skargę do amerykańskiego Departamentu Transportu, twierdzi, że linie lotnicze w swoich "staraniach" idą dalej. Według ich relacji, zostali zważeni przed odlotem do Pago Pago.

 

- Oczywiście linie twierdzą, że chodzi o względy bezpieczeństwa, wiecie, rozkład obciążenia, ale czy to znaczy, że lataliśmy bez zapewnionego bezpieczeństwa przez te wszystkie lata? - pytał retorycznie w rozmowie z New Zealand Radio Avamua David Haleck, biznesmen z Samoa Amerykańskiego. Drugi pasażer Daniel King uznał takie praktyki za dyskryminujące, ponieważ dotyczą tylko tej konkretnej trasy.

 

W oświadczeniu przesłanym do redakcji "Toronto Sun" rzeczniczka linii Tara Shimooka poinformowała, że firma nie waży pasażerów podczas boardingu.

 

Problem z wagą samolotu nie bierze się znikąd

 

W sprawie istotny jest fakt, że mieszkańcy Samoa Amerykańskiego, które stanowi nieinkorporowane terytorum USA, są jednym z najbardziej otyłych społeczeństw świata. Według danych z 2007 roku na otyłość cierpi 74 proc. mieszkańców tego terytorium.

 

Washington Post, Toronto Sun, polsatnews.pl