W czwartek przedstawiciele Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia złożyli w Sejmie 160 tys. podpisów, które zebrano pod apelem "do polskich parlamentarzystów o prawo do życia dla każdego poczętego dziecka i ochronę macierzyństwa".

 

Przedstawiciele Federacji zwrócili się również do parlamentarzystów, by zajęli się złożonym przez nią w ubiegłym miesiącu projektem, który zakazuje aborcji bez wyjątków, ale nie zakłada karania kobiet za jej dokonanie. Według nieoficjalnych informacji PAP, klub PiS przygotuje projekt, który ma iść w kierunku wyeliminowania możliwości dokonania aborcji w przypadkach tzw przesłanki eugenicznej, czyli uszkodzenia płodu lub nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu.

 

Liberalizacja przepisów

 

W związku z tym - jak mówiła na piątkowej konferencji prasowej wiceszefowa SLD Joanna Senyszyn - SLD także przygotował petycję, "która ma na celu liberalizację obecnie obowiązującej ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży". Załącznikiem do petycji jest projekt ustawy "o świadomym rodzicielstwie" przewidujący m.in. liberalizację przepisów prawa aborcyjnego.

 

- Petycja jest celowo bez daty, ponieważ będziemy ją składać wtedy, kiedy okaże się, że projekt, którego celem jest jeszcze większe zaostrzenie przepisów antyaborcyjnych, zostanie przez marszałka Kuchcińskiego skierowany na obrady Sejmu lub jeśli posłowie złożą jakiś projekt dotyczący zmiany ustawy obecnie obowiązującej - dodała Senyszyn.

 

Zaznaczyła, że do tego czasu Sojusz wstrzyma się od składania petycji, żeby dać szansę marszałkowi Sejmu, aby "kolejny projekt rzekomych obrońców życia wyrzucił do kosza".

 

"Poprawione pomysły"

 

Przygotowane przez Sojusz propozycje są - jak mówiła Senyszyn - poprawioną wersją projektu złożonego przez tę partię w Sejmie w 2004 r. i zawierają m.in. uregulowania dotyczące opieki nad kobietą w ciąży, zapłodnienia in vitro finansowanego ze środków społecznych, dostępności antykoncepcji oraz edukacji seksualnej od pierwszej klasy szkoły podstawowej.

 

Rzeczniczka SLD Anna-Maria Żukowska dodała, że Sojusz złoży projekt ustawy liberalizującej prawo aborcyjne także wtedy, gdy ugrupowanie wróci do Sejmu. Podkreśliła, że SLD jest "jedyną siłą polityczną, która w przeszłości doprowadziła do liberalizacji prawa aborcyjnego"; jak jednak zaznaczyła, przyjęte z inicjatywy Sojuszu (w 1996 r. - PAP) zmiany zostały uchylone przez Trybunał Konstytucyjny.

 

Przedstawicielki SLD poinformowały, że niezależnie od przygotowanej petycji kontynuowana będzie zainicjowana przez Sojusz zbiórka podpisów pod wnioskiem o przeprowadzenie ogólnokrajowego referendum w sprawie aborcji, w którym obywatele mieliby wybrać między obecnymi przepisami a ich liberalizacją. Według Żukowskiej, do tej pory pod wnioskiem o referendum zebrano ok. 120 tys. z wymaganych pół miliona podpisów.

 

PAP