Jak poinformował minister transportu Liow Tiong Lai, analitycy z australijskiego urzędu ds. bezpieczeństwa stwierdzili, że szczątki odpowiadały krawędzi spływu skrzydła samolotu.

 

W marcu br. australijskie władze poinformowały, że szczątki znalezione w Mozambiku "niemal na pewno" pochodzą z malezyjskiej maszyny, a w lipcu 2015 roku Francja powiadomiła, że z zaginionego samolotu pochodził fragment skrzydła znaleziony na wyspie Reunion.

 

Samolot zniknął z radarów niedługo po starcie

 

Australia kierowała poszukiwaniami Boeinga 777 linii Malaysia Airlines, który zaginął 8 marca 2014 roku z 239 osobami na pokładzie, głównie Chińczykami. Feralny lot, oznaczony MH370, był z Kuala Lumpur do Pekinu. Eksperci przypuszczają, że maszyna spadła do Oceanu Indyjskiego, prawdopodobnie na zachód od Australii, gdy skończyło się paliwo.

 

Lot MH370 to jedna z największych zagadek w dziejach lotnictwa. Samolot zniknął z radarów niedługo po starcie. Dane satelitarne wskazują, że zmienił kurs i leciał na południe. Podwodne poszukiwania szczątków maszyny pochłonęły już prawie 135 milionów dolarów. To najbardziej kosztowna operacja tego typu w historii lotnictwa.

 

PAP