Album "Blues & Lonesome" ma być powrotem do bluesowych korzeni Stonesów. Jak przyznała w Polsat News Anna Nowaczyk z radia MUZO FM, "niektórzy fani są zawiedzeni", gdyż spodziewali się, że nowa płyta złożona będzie z premierowych utworów.

 

Tymczasem na nowym krążku znajdzie się 11 piosenek, bluesowych coverów. - Zawsze przyznawali się do tego, że blues to muzyka, która płynie w ich żyłach razem z krwią - zauważyła Nowaczyk.

 

Dodała, że płyta nagrywana była w studiu w Chiswick w zachodnim Londynie, niedaleko miejsca, gdzie ponad pół wieku temu zaczynali karierę. Muzycy doszli też do wniosku, że skoro sięgają do swoich bluesowych korzeni, utwory nie będą poddawane komputerowej obróbce.

 

Jak wyznał w rozmowie z magazynem "Rolling Stone" sam Ronnie Wood, "12 bluesów" nagranych zostało w dwa dni.

 

Muzyczne niespodzianki

 

Stonesi odkurzyli też muzyczne starocie i nagrali płytę rezygnując z pomocy komputerów, postawili na jeszcze kilka niespodzianek. - Mick Jagger oprócz tego, że śpiewa, to gra na harfie. A w dwóch utworach pojawia się Eric Clapton, który w studiu w pobliżu nagrywał swój album - powiedziała Nowaczyk.

 

W środę na Twitterze zespołu pojawił się dziesięciosekundowy filmik pokazujący muzyków grających bluesa  w studiu nagraniowym. Obrazkowi towarzyszył komentarz: „Coming October 6” (Premiera 6 października). 

 

Płytę, która do sklepów trafi na początku grudnia, promuje singiel "Just Your Fool" z repertuaru Buddy'ego Johnsona.

 

 

 

Polsat News