Strażacy interweniowali 957 razy w ciągu ostatniej doby w związku z nawałnicami, jakie przeszły nad Polską - poinformował w czwartek rzecznik komendanta głównego PSP Paweł Frątczak. Dodał, że nikt nie został ranny.

 

- 814 wyjazdów było związanych z usuwaniem skutków silnego wiatru - powiedział Frątczak. Najwięcej interwencji tego typu miało miejsce w woj. mazowieckim (194 przypadki), w pomorskim (180) oraz w zachodniopomorskim (121). Strażacy najczęściej usuwali połamane i powalone drzewa, które tarasowały ulice i drogi.

 

Jak mówił rzecznik najwięcej interwencji związanych z opadami deszczu miało miejsce na Podkarpaciu - było ich 54. Strażacy przede wszystkim wypompowywali wodę z zalanych obiektów, których w całej Polsce - jak powiedział Frątczak - było 45, w tym 10 przypadków dotyczyło zalanych dróg.

 

Wichura w całej Polsce uszkodziła 29 dachów

 

- Silna wichura w całej Polsce uszkodziła 29 dachów, w tym 22 dachy na budynkach mieszkalnych - dodał.

 

Frątczak podkreślił, że w związku z kilkudniowymi, silnymi opadami na Pomorzu Zachodnim oraz Żuławach z uwagi na przekroczenie stanów alarmowych na niektórych rzekach, strażacy profilaktycznie zabezpieczali workami z piaskiem oraz specjalnymi zaporami przeciwpowodziowymi niektóre obiekty.

 

Rzecznik komendanta głównego PSP powiedział, że w ciągu ostatnich dwóch dni strażacy interweniowali 2657 razy, wskutek nawałnic zostało uszkodzonych 77 dachów, w tym 51 w budynkach mieszkalnych, zalanych było 2113 budynków i odcinków dróg. Poszkodowanych zostało 7 osób, w tym 2 strażaków.

 

PAP