Prezydent "Władimir Putin szuka bezpośredniej konfrontacji ze Stanami Zjednoczonymi" - pisze Reinhard Veser w komentarzu "Niebezpieczna gra Putina" opublikowanym w środowym wydaniu "Frankfurter Allgemeine Zeitung".

 

Na pole konfrontacji Moskwa wybrała porozumienie z Waszyngtonem w sprawie utylizacji plutonu, które miało wykluczać możliwość wykorzystywania go do celów militarnych. Zdaniem autora komentarza powodem, dla którego Putin wybrał właśnie to porozumienie, może być jego związek z bronią nuklearną, co "budzi dawne, niemal zapomniane lęki z czasów zimnej wojny".

 

Kreml straszy "potencjałem atomowym"

 

"Fakt, że umowa ma niewiele wspólnego z rzeczywistymi problemami rozbrojenia i kontroli zbrojeń. Ważny jest sygnał, że do konfrontacji wciągnięty zostaje obszar, który od czasów zakończenia konfrontacji między blokami był tematem tabu wyłączonym z gierek o władzę" - tłumaczy Veser.

 

Jak zaznacza, Putin kontynuuje tym samym niebezpieczną grę polegającą na ciągłym przypominaniu, że Rosja jest mocarstwem atomowym.

 

"Gra na nieobliczalność"

 

Komentator uważa, że podczas aneksji ukraińskiego Krymu Putin ujawnił, że rozważał postawienie strategicznych sił nuklearnych w stan gotowości bojowej, a kremlowska propaganda podkreślała, że Rosja jest jedynym krajem, który byłby w stanie zamienić USA w popiół.

 

Veser ocenia, że niebezpieczeństwo użycia przez Putina broni atomowej jest "skrajnie nieprawdopodobne", ponieważ prezydent Rosji jest "racjonalnym politykiem", który wie, jakie byłyby skutki takiego ataku.

 

Chodzi mu raczej o to, by "wzmocnić wrażenie, iż Rosja jest partnerem nieobliczalnym", a stosując taką taktykę przechytrzył w zeszłym roku wszystkich przeciwników.

 

PAP