Minister Jurgiel pytany był przez dziennikarzy w Sejmie, czy CETA nie jest niebezpieczną umową dla polskiego rolnictwa. Jak dodał, w tej sprawie trzeba by szeroko przedstawić uzasadnienie i zagrożenia, które są.

 

Minister podkreślił, że dwa lata temu zostało podpisane porozumienie między Komisją Europejską i Kanadą ws. umowy. - Teraz jest decyzja Rady Europejskiej, następnie w ciągu trzech lat Sejm musi to, powinien to, parafować ustawowo - powiedział.

 

- Dyskutujemy na ten temat, jest sporo zagrożeń, ale decyzja jest całego rządu, jaka będzie - zobaczymy - dodał minister rolnictwa.

Dopytywany, czy CETA nie grozi zalewem taniej żywności z Kanady do Polski, Jurgiel odparł, że to "zbyt pochopnie powiedziane stwierdzenie".

 

- Trzeba pewne ograniczenia stosować, brak jest pewnych zapisów, ale jeszcze raz podkreślam - nie jest to doskonała umowa, ale decyzja należy do rządu - powiedział Jurgiel.

 

Umowa budzi kontrowersje

 

We wtorek rząd zajmie się informacją na temat spodziewanego bilansu korzyści i kosztów dla Polski umowy o wolnym handlu między UE a Kanadą oraz skutków politycznych jej ewentualnego niepodpisania.

 

CETA (Comprehensive Economic and Trade Agreement) proponuje zniesienie niemal wszystkich ceł i barier pozataryfowych oraz liberalizację handlu usługami między Unią Europejską a Kanadą. Negocjacje w tej sprawie trwały pięć lat i zakończyły się we wrześniu 2014 roku. Porozumienie ma być zawarte pod koniec października podczas szczytu UE-Kanada.

 

Na początku lipca Komisja Europejska formalnie zaproponowała państwom członkowskim podpisanie umowy. Gdy tak się stanie i porozumienie zostanie przegłosowane przez Parlament Europejski, będzie ono mogło wejść tymczasowo w życie. Ostateczna decyzja należeć będzie jednak do parlamentów narodowych. Przewiduje się, że proces ratyfikacji we wszystkich państwach UE potrwa 2-3 lata.

Tymczasowe stosowanie umowy dotyczyć ma tylko relacji handlowych. Do czasu zatwierdzenia przez wszystkie kraje członkowskie zawieszona będzie inwestycyjna część porozumienia CETA.

 

Według krytyków umowy CETA  może ona być furtką dla sprowadzania do Europy żywności genetycznie modyfikowanej. Zastrzeżenia budzą też zapisy o możliwościach pozywania państw przez korporacje do międzynarodowych prywatnych instytucji arbitrażowych. 

 

Za negocjacje ws. CETA i innych umów handlowych odpowiada Ministerstwo Rozwoju.

 

PAP, polsatnews.pl