- Na manifestację tę zaprosiłam także partie polityczne, które w jakimkolwiek momencie wspierały projekt "Ratujmy Kobiety". Będzie to chyba pierwsza od kilku miesięcy sytuacja, gdy wspólnie manifestować będą Nowoczesna, Platforma Obywatelska i Razem - poinformowała Nowacka.

 

"Przegięli i teraz udają, że zawierają jakiś kompromis"

 

Była liderka koalicji Zjednoczona Lewica skomentowała również pomysł senatorów Prawa i Sprawiedliwości, którzy przygotowują nowy projekt ustawy ze zmianami łagodzącymi ustawę antyaborcyjną.

 

- To cynizm. Posłowie PiS przegłosowali projekt zakładający, że kobieta, która poroni może iść do więzienia, i gdy zobaczyli, że spotkał się on ze społecznym oporem i przegięli, próbują teraz spłacić ten dług i udają, że zawierają jakiś kompromis - stwierdziła.

 

O deklaracji Tarczyńskiego: to pogarda pod płaszczykiem szlachetnego gestu

 

Nowacka zapytana został przez prowadzącą rozmowę Beatę Cholewińską również o opinię nt. apelu posła PiS Dominika Tarczyńskiego, który zwrócił się do kobiet myślących o aborcji, by "nie były zabójczyniami, gdyż jest wiele osób, chętnych wychować ich dzieci" i zobowiązał się osobiście zaadoptować dziecko z gwałtu.

 

- Wypowiedzi niektórych osób lepiej nie komentować. Jest to absolutne niezrozumienie tego, czym jest ciąża i czym dla kobiety jest gwałt. To pogarda wyrażająca się pod płaszczykiem niby szlachetnego gestu. Słów tego pana nie warto komentować. Szkoda, że jest posłem - podsumowała.

 

polsatnews.pl