Przedszkole - po decyzji Powiatowego Inspektora Sanitarnego ze Złotowa - zostało zamknięte na dwa tygodnie. Zrobiono to nie tylko z powodu braku personelu, ale także dlatego, aby nie doszło to kolejnych zakażeń.  W sobotę i niedzielę odbędzie się gruntowna dezynfekcja placówki. Odkażone zostaną pomieszczenia, sprzęt, meble i zabawki.

 

Nośnikiem była surówka z marchewki


- Po badaniach próbek jedzenia okazało się,  że nośnikiem salmonelli była surówka z marchwi - powiedziała polsatnews.pl  Halina Godlewska, Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny ze Złotowa. - Był to jednak nośnik, a nie źródło, ponieważ zachorowały także osoby, które nie jadły surówki - wyjaśniła.


Burmistrz Krajenki spotkał się rodzicami dzieci uczęszczających do przedszkola. W związku z zagrożeniem epidemiologicznym, na jego wniosek gmina zapłaci za badanie pozostałych, zdrowych dzieci. Badania mają rozpocząć się w poniedziałek w szpitalu w Pile, będą trwały trzy dni.


Władze gminy planują zorganizować dla dzieci tymczasowe zajęcia w ośrodku kultury.

 

polsatnews.pl